Policjanci byli zaskoczeni. Kierujący yamahą mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli. Wybrał za to szaleńczy pościg ulicami Nowego Sącza. Nie miał jednak szans z policjantami z sądeckiej grupy SPEED. Mężczyzna szybko został zatrzymany. Funkcjonariusze opublikowali fragment nagrania z motocyklistą. Okazało się, że popełnił on łącznie 20 wykroczeń - m.in. spowodowanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także przestępstwo niezatrzymania się do policyjnej kontroli. 39-latek zdecydował się na szaleńczy pościg, ponieważ nie miał uprawnień do kierowania motocyklem. Teraz za swój wybryk może słono zapłacić. Grozi mu do 5 lat więzienia.