Wynik: 496,22 km/h. Nie, to nie pomyłka ani chochlik drukarski. To środkowy palec w kierunku europejskiej motoryzacji, w tym takich legend jak Bugatti. Niemal każdy aspekt tego auta sprawia, że trzeba przeczytać zdanie po dwa, albo nawet trzy razy by w nie uwierzyć. Yangwang U9 (ale ten "zwykły") potrafi podskakiwać i tańczyć. Dlaczego? Bo może. Wersja Extreme, ograniczona do 30 egzemplarzy, ma 3000 koni mechanicznych. I to też nie jest pomyłka. Inżynierowie BYD-a przyznali podczas świętowania rekordu, że Yangwang U9 miał w zanadrzu jeszcze jakieś 300 KM mocy do wykorzystania. Cóż, może po prostu trzeba znaleźć dłuższą prostą?