bDRSdtvU
bDRSdtvY
bDRSdtwc
programy
kategorie
bDRSdtvV

Balcerowicz chwali program PiS. W swoim stylu. "Odbiega in plus od morza propagandy"

Istnieje dobry, gospodarczy program PiS? - Po pierwsze, żeby coś pochwalić, to to coś musi być lepsze od alternatywnego wydawania pieniędzy. Zastanawiałem się, co z przedsięwzięć PiS jest relatywnie lepsze, chociaż niekoniecznie bardzo dobre. Wydaje mi się, że początek programu mieszkaniowego, który polegał na tym, że będzie jakieś zaangażowanie sektora prywatnego, że będą mniejsze rygory. To odbiegało in plus od tego całego morza kiepskiej propagandy PiS - powiedział w programie "Newsroom" prof. Leszek Balcerowicz, ekonomista, były wicepremier i minister finansów. - W jakiejś mierze to zrealizowano. Sam kierunek, aby zwiększyć w Polsce liczbę mieszkań na wynajem jest ważny - dodał.

Tranksrypcja:Panie profesorze, ale może jednak jest chociaż jeden element...
rozwiń
by pan pochwalił? Nie tylko programu 500+. Ale programu Prawa i Sprawiedliwości. Jeden element gospodarczy oczywiście,
nie polityczny. Po pierwsze, żeby coś pochwalić, to coś musi być lepsze od alternatywnego wydawania
pieniędzy. A nie że w ogóle. No bo jak tu kupimy za milion zł na
przykład samochód wart 100 tysięcy, to można powiedzieć jakiś efekt jest, ale określenie tego
jako dobrego byłoby nonsensem. Więc proszę pamiętać o tym. Ja się zastanawiałem
i zastanawiam, co z tych przedsięwzięć PiS-u jest relatywnie
lepsze. Chociaż
niekoniecznie bardzo dobre i wydaje mi się, że początek programu mieszkaniowego, który
polegał na tym, że będzie jakieś zaangażowanie sektora prywatnego, różne rygory nakładanie
na firmy budowlane. Że to odbiegało in plus
od tego całego morza kiepskiej propagandy pisowskiej.
Czyli zamysł był dobry, ale wiemy, że wykonanie dość znacznie
odbiega od zamysłu. Zamysł tam w jakieś mierze zrealizowano. Nie chcę w to wchodzić, bo to na inną dyskusję.
Dlaczego w tak małej mierzenie, a nie większej mierze. Ale sam kierunek, aby zwiększyć
w Polsce liczbę mieszkań na wynajem. A może panie profesorze, to trochę nasza wina? Nasza,
czyli wyborców, wszystkich Polaków, którzy nie wymagamy takich rzeczy. To znaczy, że nie wymagamy polityki mieszkaniowej od
polityków, nie pytamy ich o to, co z tym zrobią.
Wie pan, oczywiście, że ostatecznie odpowiadają wyborcy, tak długo jak mają coś do powiedzenia.
Jak wyborcy doprowadzają, pozwalają na sytuację, w której już nic nie mają do powiedzenia,
jak u Putina na przykład - oczywiście wtedy muszą sami sobie winić. Z tego tylko jedno
wynika, taka zachęta - mniej narzekania, więcej dobrze zorganizowanego obywatelskiego działania.
W Polsce jest tego sporo, ale ciągle za mało.
W tym ostatecznie tkwi odejście od okresu bezprzykładnej destrukcji
rozwiązań ustrojowych wprowadzonych po '89 roku i naszego ustrojowego,
nie naszego, pisowskiego konfliktu z Unią Europejską.
Panie profesorze, że pan jest krytyczny w stosunku do tej władzy to mnie akurat nie dziwi,
bo znane są pana poglądy. Ale w ostatnich dniach wiele osób dziwiło, że telewizja publiczna była
nieprzychylna wobec działań Polskiego Funduszu Rozwoju. Pojawił się taki dość specyficzny materiał w Wiadomościach
na temat szefa tej instytucji, które zostały odebrany jako taki trochę atak na premiera pod
dywanem.
Ale proszę mnie nie wywoływać do odpowiedzi w takich sprawach jakiś wewnętrznych,
wewnętrznopartyjnych rozgrywek w ugrupowaniu, które nazywa się Zjednoczoną Prawicą. Bo ma pan tu
dużo innych lepszych specjalistów od tego. Ja z przyjemnością przyjąłem zaproszenie
od pana, żeby spróbować wypowiadać się na sprawy ważniejsze. Ale panie profesorze, bo pan był przez wiele, wiele lat w
polityce i zresztą wiele, wiele w tej polityce widział. Nawet też takie rozejścia osób, które mówiły, że są
razem na zawsze. Dlatego tylko o to pytam.
Wie pan, ja w tych ugrupowaniach, w których byłem - przypomnę, byłem w rządzie '89-'91,
potem 2000 - nie miałem do czynienia z taką zgrozą moralną i
programową jak teraz w tak zwanej Zjednoczonej Prawicy. Zresztą gdyby w tamtych
czasach było cokolwiek bliskiego do tego, co jest w reżimie Kaczyńskiego, to oczywiście nigdy
nie byłoby wtedy ugrupowania.
A przypomnę, to był rząd Mazowieckiego, potem Bieleckiego, potem były rządy Unii Wolności i AWS-u,
które mimo, że to była trudna koalicja, przyśpieszyły bardzo ważne reformy, włącznie z reformą górnictwa, która
potem nie została dokończona. A no i właśnie wiele osób mówi, że Zjednoczona Prawica może podzielić ten los AWS-u,
jak nie pozostanie zjednoczona. Proszę zapytać... Oj, bardzo bym chciał prezesa Jarosława Kaczyńskiego zapytać.
0
0
0
Podziel się
Komentarze (0)

Programy Wirtualnej Polski

bDRSdtwh
KOMENTARZE
(0)
bDRSdtwT
bDRSdtwa
bDRSdtxa
bDRSdtxb