Mieszkańcy tej wioski nie używają wędki, a łowią ryby ze stawu. Tradycyjny kosz bambusowy bez dna i wieka służy mieszkańcom do połowu ryb. Wędkarz zanurza specjalny kosz w wodzie i wkłada do niego rękę, chwytając rybę w dłoń. Złowione okazy od razu wrzuca do worka i łowi dalej. Jak widać na nagraniu umieszczonym przez świadka tej niecodziennej sytuacji w sieci, nie zawsze ryba daje się nabrać, a i wędkarz musi się odrobinę popluskać w wodzie.