programy
kategorie

Czy maski lepiej chronią przed zakażeniem niż przyłbice? Prof. Szuster-Ciesielska odpowiada

Eksperci rekomendują noszenie maseczek w ramach zachowania środków ostrożności przed zakażeniem koronawirusem. Jednak wiele osób wciąż upiera się, że w maseczkach się dusi i nie może ich nosić. Jako alternatywę wybierają przyłbice lub szaliki. Jaka jest wyższość maseczek nad przyłbicami? Na pytania odpowiedziała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska w programie WP "Newsroom".

Tranksrypcja:Pani profesor, jest bardzo duża dyskusja na temat tego, co b...
rozwiń
ust i nosa. I dyskusja przyłbica a maski, o tym mówi się też na poziomie rządowym. Jaka jest
wyższość masek nad właśnie przyłbicami i dlaczego to właśnie one mają lepiej chronić nas niż szaliki i inne tego
typu rzeczy, których używamy do osłaniania twarzy?
Przede wszystkim stosowanie chust czy szalików nie jest skuteczne, dlatego że z reguły nie są one
na tyle gęsto tkane, aby zachować wirusa. Poza tym trudno zabezpieczyć jest bardzo dokładnie twarz tak, aby
się powietrze nie przedostawało pomiędzy szalikiem a naszą skórą. Jeśli
chodzi o przyłbice, to uważam, że to był od razu z gruntu zły pomysł, od samego początku. Dlatego
że przyłbice właściwie stanowią w tym momencie element ozdobny twarzy, a w ogóle nie spełniają swojej funkcji,
ani nie chroniąc nas, ani nie chroniąc innych osób przed nami. Także jedynym skutecznym
rozwiązaniem są maseczki. Te, które w tej chwili widzimy w przestrzeni publicznej, są to na ogół maseczki
bawełniane, trójwarstwowe. Tutaj WHO wystosowała ścisłe wskazówki jak taka maseczka
ma wyglądać. Ale po pierwsze nie nosimy tych maseczek prawidłowo, to wyraźnie widać na ulicach -
jeśli w ogóle je nosimy. Po drugie nie zawsze są one trójwarstwowe albo
ulegają zawilgoceniu i nie są wymieniane. Albo też nie są odpowiednio często prane, dezynfekowane. W
sytuacji kiedy tuż za plecami, na ramieniu mamy warianty koronawirusa, które
się znacznie szybciej rozprzestrzeniają, rozsądnym byłoby bardzo dobrze się zabezpieczyć i stąd obecnie
mowa w przestrzeni publicznej na temat maseczek, które mają właściwości filtrujące, a więc
FFP1 do FFP3.
0
0
3
Podziel się
Komentarze (3)
22-02-2021
burakiNic nie chroni ale wszyscy noszą. Równie dobrze mogliby nosić czerwone czapki
zobacz więcej komentarzy (3)

Programy Wirtualnej Polski

KOMENTARZE
(3)
buraki
3 lata temu
Nic nie chroni ale wszyscy noszą. Równie dobrze mogliby nosić czerwone czapki
adam
3 lata temu
Szczelne są tylko kombinezony izolujące, lub ochronne z dobrymi maskami, mającymi okulary i filtry wymienne. Chirurgiczne FFP2, 3 nie są szczelne, przemysłowe bez okularów nie chronią oczu. Wydatek na dobra maskę cywilną czy wojskową, obie z okularami i filtrami to wydatek kilkuset PLN. Tanie są tylko maski tzw słonie z PRL ze starymi filtrami weglowymi pgaz, z węglem aktywowanym, wymiennymi. W słoniu przynajmniej nie jest zimno w uszy.
Weteran
3 lata temu
Naganiają bo kolejny biznes już nie za 10 złp., a po 110 za maskę. Wyraźnie dają obcym zarobić i sami trzepią kasiorę ile wlezie.
Najnowsze komentarze (3)
Weteran
3 lata temu
Naganiają bo kolejny biznes już nie za 10 złp., a po 110 za maskę. Wyraźnie dają obcym zarobić i sami trzepią kasiorę ile wlezie.
adam
3 lata temu
Szczelne są tylko kombinezony izolujące, lub ochronne z dobrymi maskami, mającymi okulary i filtry wymienne. Chirurgiczne FFP2, 3 nie są szczelne, przemysłowe bez okularów nie chronią oczu. Wydatek na dobra maskę cywilną czy wojskową, obie z okularami i filtrami to wydatek kilkuset PLN. Tanie są tylko maski tzw słonie z PRL ze starymi filtrami weglowymi pgaz, z węglem aktywowanym, wymiennymi. W słoniu przynajmniej nie jest zimno w uszy.
buraki
3 lata temu
Nic nie chroni ale wszyscy noszą. Równie dobrze mogliby nosić czerwone czapki