Ponad 13 tys. km - tyle pokonał gołąb, który przeleciał nad Oceanem Spokojnym z USA do… Australii. Jednak ta niesamowita historia może mieć smutne zakończenie. Za nielegalne przybycie na kontynent ptakowi grozi uśpienie. Wycieńczonego gołębia znalazł w swoim ogrodzie Australijczyk Kevin Celli-Bird z Melbourne. Ptak był zaobrączkowany i jak się okazało, zarejestrowany na właściciela w stanie Alabama w USA. Gołąb Joe, którego nazwano na cześć nowego prezydenta USA, zaginął w trakcie wyścigu 29 października 2020 r. W tym czasie przedostał się na inny kontynent. Australijskie władze mogą jednak uśpić ptasiego podróżnika ze względu na restrykcyjne przepisy bezpieczeństwa biologicznego. Surowe prawo nakłada obowiązkowe kwarantanny dla żywych zwierząt przewożonych na teren Australii. To wszystko, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się nowych chorób odzwierzęcych na kontynencie. Gołąb Joe podbił już serca internautów, którzy domagają się w mediach społecznościowych, by...
rozwiń