programy
kategorie

Gwiazdy świętują 20 urodziny centrum handlowego

Małgosia Rozenek, Natalia Siwiec, Dorota Gardias i Mateusz Gessler świętowali ostatnio obchody 20-ych urodzin Pasażu TESCO. Zapytaliśmy gości, jak bawili się na tej wyjątkowej imprezie.
Tranksrypcja:Jesteśmy dziś na warszawskim Gocławiu, gdzie odbywają się dw...
rozwiń
Marka świętuje je z rozmachem i w towarzystwie największych gwiazd.
Zapytajmy gości, jak bawią się na tej wyjątkowej imprezie.
Dorota, świętujemy dwudzieste urodziny Pasażu Tesco.
Zdradź mi proszę, jaka ty byłaś
w wieku dwudziestu lat?
Szalona! Byłam szalona, miałam czarne długie włosy, słuchałam rockowej muzyki,
chciałam być piosenkarką
w zespole rockowym. Byłam nieopierzona, byłam szalona, studiowałam już
w Lublinie. Fajny czas, naprawdę fajny.
Jak miałem 20 lat to byłem pracowity, byłem uprzejmy, pomocny,
miły,
inteligentny,
kochający życie.
No jaki mogłem być? Szczerze?
Nie, byłem jak każdy dwudziestolatek,
to znaczy pragnąłem wolności,
pragnąłem zdobywać świat!
Ja wtedy podróżowałam po Europie, bo po zrobieniu matury
postanowiłam, bo byłam bardzo zmęczona po szkole baletowej, zrobić sobie taki gap year
wyjechałam na taką podróż po Europie,
która się przedłużyła o następne 2 lata,
ale byłam wbrew pozorom taką
stanowczą, ale nie zwariowaną, uciekająca od kłopotów - ja nie byłam dziewczyną, która szalała,
ale byłam dziewczyną, która jeżeli sobie coś postanowiła, to nie było możliwości, żeby to się nie wydarzyło.
Na pewno byłam bardzo niespokojna,
niecierpliwa,
taka rozchwiana emocjonalnie - nie wiedziałam, czego chcę do końca. A dzisiaj
jestem zupełnie innym człowiekiem, można tak powiedzieć.
Powiedz mi, jakie masz najpiękniejsze wspomnienia
związane z Pasażem Tesco
i zakupami tutaj?
Ja wiesz uwielbiam ten moment, kiedy mieliśmy event,
gdzie robiliśmy świąteczne swetry.
I to była tak piękna scenografia, ponieważ ja kocham w ogóle święta Bożego Narodzenia
i to poczucie, że ten Mikołaj jest
i robimy sobie sami swetry... I tak było naprawdę fajnie, rodzinnie - to jest jedno z moich ulubionych wspomnień.
Kiedyś w Pasażu Tesco mieliśmy takie warsztaty robienia dekoracji świątecznych,
a ja uwielbiam, to jest w ogóle mój konik, uwielbiam się w to bawić i zawsze
podczas tego okresu przedświątecznego po prostu działam razem z córką. Teraz robimy różne
stroiki, dekorujemy wazony i tak dalej, i tak dalej.
Miałam takie warsztaty pasażu Tesco.
Bardzo się podobały, fajnie to wszystko wyszło, ale potem było najlepiej, bo poszłam na zakupy. Pamiętam, że wydałam wtedy masę pieniędzy,
ale kupiłam tak piękne rzeczy, że całe święta już miałam ogarnięte!
Mam szczególną nostalgię do Pasażu Tesco,
ponieważ pięć albo sześć lat temu miałem
swój pierwszy event - mój pierwszy event na scenie, przy ludziach, na żywo...
I to było właśnie tutaj w Pasażu Tesco, także to jest trochę też uroczystość moja wewnętrzna,
bo bardzo dobrze wspominam ten czas.
I dokładnie naprawdę wracam z nostalgią
do tych moich pierwszych debiutów na scenie na żywo.
Na Święta Wielkanocne byłam tutaj z Mią, moją córką, zresztą tak samo, jak dzisiaj.
Była taka wielka
ściana z kurczaków i chodził taki wielki ptak ... Wielkanocny event?
Tak.
Mia bardzo bała się
tych kurczaków
i tego wielkiego kurczaka.
Po godzinie tak się oswoiła,
że chciała tylko przytulać kurczaka
i wszystkie kurczaki ściągnąć ze ścianki a całą ściankę robił ktoś przez całą noc...
Z kim najchętniej udajesz się na takie zakupowe szaleństwo?
Z kim? Sam ze sobą!
Tak.
Ponieważ
jak robię zakupy, to zawsze
robię zakupy dla kogoś.
I wtedy - bo prezenty,
bo różne okazje -
lubię być skupiony
sobie wybierać rzeczy
na spokojnie.
I wtedy robić najlepsze, trafione prezenty.
Najchętniej chyba lubię sama. Ale też lubię z Mariuszem, moim mężem.
Tylko on mnie zawsze namówi, jeśli chodzi o ubrania, to zawsze mnie na coś namówi, czego ja nie będę nosić.
Mój mąż nienawidzi chodzić za mną
na zakupy.
Ja bym chciała,
żeby on się skupił na mnie,
a on się chce skupić na sobie.
W końcu się kłócimy zawsze w połowie.
I tak on idzie robi sobie zakupy, ja robię swoje...
Lubię chodzić sama na zakupy, nie potrzebuję doradców,
a lubię sobie właśnie, jak mam już
trochę czasu
pochodzić, popatrzeć, pooglądać.
To się nazywa świętować urodziny z rozmachem i w gwiazdorskim stylu!
1 reakcja
1
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz