programy
kategorie

Kołecki o walce z Pudzianowskim: Czułem, że słabnie. Chciałem go po frajersku obalić

Szymon Kołecki wygrał swój pojedynek z Mariuszem Pudzianowskim w ramach gali KSW 47. Walka skończyła się przez techniczny nokaut. Mistrz olimpijski z uznaniem wypowiadał się o "Pudzianie" po zakończonym starciu.
Tranksrypcja:Chyba noga skręcona bo jakaś kontuzja...
rozwiń
Bo jak za pierogi go waliłem Chyba mu się podwinęła po prostu
Musiał strzelić
No tam doszło jak powiedział do zerwania się
Gna chyba a do tamtego momentu jak
Na początku
Czymś ciosami skończył Baliśmy się
Trochę zobaczyłem pewien klincz bo już prawie poleciałem
Rozciąłem Mariusza tak trochę po węgiersku bardzo dobrze stał na nogach nie dał się
I zorientowałem się że to nie przelewki trzeba to zrobić dokładnie
No i chwilę się po przejechaliśmy trochę kolan trochę kolan
Liczyłem że po minucie to już nie jest ta siła
Zacząłem w drugiej minucie słyszeć jak inaczej oddycha
Później Przepraszam za to że kopnąłem go w krocze bo bo trafiłem ale
Wczoraj w kolanach nie było intencyjny
Atencyjna
Co to mogę przeprosić ale też dzięki temu odepchnął chwilę
Ale myślę że już wtedy wiedział że ja nie Słabnę bo ja cały czas czułem mocno
Nie ma jakiś większej zadyszki mogłem dalej pracować
Kondycja odegrała decydującą rolę
Znaczy ja po prostu czułem że Mariusz
Słabnia Jasiu
Się czułem nie powiem że komfortowo bo ja wiedziałem też że będę
Zmęczony Trochę
Ale jestem przyzwyczajony do tego ja
Potrafiłem zrobić
5 rund Enema 6 minutowych
No nie wiem i trzeba
I ostatnią rundę 10 minutowe co dwie minuty mi się ludzie zmieniali
10 minucie naprawdę chłopa dałem gości którzy
Właśnie
130 kg albo próbowałem ich obalić tak
Ja bym przyzwyczajony do pracy kiedy już nie mam tlenu
Mogę wykorzystywać swoją robotę
Wiedziałem że kondys
Nie będę dobrze przygotowany
Szymon jak silny w tym zwarciu był w tym zwarciu był Mariusz Pudzianowski Wydaje mi się że większy problem był
Za 5 m klamry bo te plecy dosyć szerokie
W pierwszej minucie faktycznie Mariusz był mocny ale udało mi się tą klamrę za pięć byłem zdziwiony że on tymi barkami jej
Nie rozrywa bo dosyć dobrze ją kontrolowały mogłem dzięki temu wsadzać kolana
Mówię
Trochę się Podpaliłem tą klapą chciałem Mariusza przewrócisz
Jakiego konia tak stojącego na nogach taką klamerką nie dało się przywrócić
Pomału sam nie leżałem ale szybko
Podniosę także
Późniak mówiłem zaczął Sławno
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz