programy
kategorie

Kredyty dla firm. Oto co musisz wiedzieć

O kredytach dla firm, które realizujemy wspólnie z naszym Partnerem Nest Bank, porozmawiamy z Marcinem Mikołajczykiem, dyrektorem Departamentu Strategii Rozwoju Produktów Nest Bank oraz z Danielem Kozłowskim, adwokatem kancelarii Prawnej Kochański i Partnerzy.
Tranksrypcja:Dzień dobry, witamy w Money.pl, w programie o kredytach dla ...
rozwiń
którym jest Nest Bank.
A moimi i państwa gośćmi są:
Pan Marcin Mikołajczyk dyrektor departamentu strategii i rozwoju produktu Nest Bank,
dzień dobry. Dzień dobry.
I pan adwokat
Daniel Kozłowski, kancelaria prawna Kochański i Partnerzy.
Dzień dobry.
Dzisiaj będziemy rozmawiali
o kredytach inwestycyjnych.
Co jest brane pod uwagę,
zaciągając kredyt inwestycyjny?
Banki biorą pod uwagę
z reguły trzy aspekty.
Pierwszy aspekt, to jest zdolność kredytowa klienta, w każdym przypadku
zaciągania zobowiązań w banku jest to weryfikowane.
Czyli bank sprawdza
możliwość do spłaty zobowiązania w umówionym okresie kredytowania,
czyli czy klient - przedsiębiorca w tym przypadku -
jest w stanie spłacać miesięczne raty i tym samym poradzi sobie
ze spłatą tego kredytu.
Drugi aspekt
jest badania historia kredytowa klienta,
czyli banki sprawdzają, w jaki sposób klient
wcześniej spłacał zaciągnięte zobowiązania.
Banki wtedy wykorzystują biuro informacji kredytowej,
sprawdzają historię wcześniejszych spłat
i na tej podstawie
szacują,
w jaki sposób klient podejdzie do tego zobowiązania, które aktualnie próbuje zaciągnąć w danej instytucji finansowej.
Trzecim aspektem
stricte związanym z kredytami inwestycyjnymi
jest weryfikacja
celu kredytu, czyli w tym przypadku konkretnej inwestycji.
Pod tym kątem
banki z reguły weryfikują czy to nieruchomość,
czy też inny cel, na przykład w formie
faktur zakupowych,
tak żeby określić, czy cel faktycznie jest związany z rozwojem firmy,
czy ewentualnie
wchodzi w ramy
przyszłych prawnych zabezpieczeń lub też, czy może być przedmiotem kredytu inwestycyjnego
w którym
dodatkowym zabezpieczeniem są gwarancje na przykład
Banku Gospodarstwa Krajowego.
Panie Marcinie, czy firma musi mieć wkład własny
przy takim kredycie?
To oczywiście zależy od oferty, którą ma dany bank na rynku.
Są instytucje finansowe
i rodzaje produktów inwestycyjnych,
w których
wkład własny jest wymagany,
na przykład
zakup nieruchomości komercyjnej.
Ale istnieją również rozwiązania, przy których takich
wymogów nie ma.
Tutaj dobrym przykładem
jest kredyt inwestycyjny
w Nest Banku,
w którym
bank może sfinansować do 100% wartości inwestycji
bez dodatkowych zabezpieczeń na przedmiocie inwestycji, jedynie współpracując
z instytucją zewnętrzną, jaką jest
BGK.
I tam uzyskując
produkt gwarancyjny, który dodatkowo dozabezpiecza ten kredyt.
Panie Danielu, 100% inwestycji
kredytowanych czy
może zdecydować się na mniej?
Oczywiście zawsze można zdecydować się na mniej.
Finansowanie dłużne ma to do siebie,
że zawsze kosztuje.
Natomiast niewątpliwą taką przewagą dla przedsiębiorców,
jeśli chodzi o kredyty,
wszelkiego rodzaju, zaciąganie długu na cele
związane z działalnością
ich przedsiębiorstwa jest to,
że zawsze stanowi to koszt podatkowy.
Zatem
to finansowanie jest z zasady
tańsze
dla przedsiębiorcy niż finansowanie
dla konsumenta. Tak naprawdę sam przedsiębiorca
musi wiedzieć, jakie są jego możliwości finansowe
w momencie zaciągania takiego finansowania.
Ale też
musi mieć świadomość swoich perspektyw.
Wszystko zależy od tego,
jak bardzo przewidywalny jest jego biznes.
Panie Marcinie, to teraz ta papierologia...
Jakie dokumenty firma musi mieć, żeby starać się o kredyt inwestycyjny?
Jeśli chodzi o dokumenty, którymi powinien posłużyć się klient,
rozpoczynając współpracę z bankiem w zakresie
kredytu inwestycyjnego,
to przede wszystkim dowód osobisty - to w każdym procesie kredytowym weryfikacja tożsamości klienta
jest niezbędna.
Oprócz tego banki weryfikują
wyniki finansowe przedsiębiorstwa
i tutaj potrzebne są konkretne dokumenty w zależności od tego,
jaką formę rozliczenia
wobec urzędu skarbowego ma klient.
Jeśli klient jest na książce przychodów i rozchodów,
wtedy najczęściej banki wymagają deklaracji PIT za ostatni rok rozliczeniowy
oraz podatkowej książki przychodów i rozchodów za rok bieżący, jeśli mamy do czynienia z klientami na ryczałcie
ewidencjonowanym, z reguły wystarczającym jest
PIT za poprzedni rok.
W przypadku karty podatkowej natomiast
Nest Bank na przykład wymaga
decyzji urzędu skarbowego
o wysokości
stawki karty.
a w przypadku tych większych podmiotów, będących na pełnej księgowości,
w zupełności wystarczające będą dwa podstawowe dokumenty, jakimi są:
bilans
i rachunek zysków i strat.
Jest jeszcze dodatkowy
zestaw dokumentów, który jest niezbędny
w związku z tym, że klient wnioskuje o kredyt inwestycyjny, czyli dokumenty bezpośrednio powiązane
z inwestycją.
Tutaj
w zależności od tego, jaka to jest inwestycja,
takie dokumenty są niezbędne. Jeśli mamy do czynienia
na przykład z zakupem nieruchomości, wtedy niezbędny będzie
akt notarialny.
Jeśli mamy do czynienia z rozwojem parku maszynowego, zakupem jakiejś nowej maszyny, wtedy istotna będzie faktura zakupu.
A czy są jakieś specjalne warunki, które trzeba spełnić?
W zasadzie nie ma jakichś szczególnych warunków, oprócz oprócz tego dodatkowego zestawu dokumentów,
które powinien spełnić klient,
jedyne, co tutaj mogę dodatkowo wspomnieć,
to z reguły kredyty inwestycyjne
są zaciągane przez firmy, które już mają pewne doświadczenie na rynku, czyli funkcjonują kilka lat.
Żeby dobrze ocenić
kondycję takiego przedsiębiorstwa, jego możliwość dalszego rozwoju,
trzeba mieć przynajmniej
dwa okresy rozliczeniowe do porównania.
Ile to jest lat? Na ile lat można
zaciągnąć taki kredyt?
Takie kredyty według badania, które przeprowadził Nest Bank,
są zaciągane na ponad 10 lat.
W naszej ofercie jest kredyt na 12 lat
z zabezpieczeniem gwarancyjnym
w postaci gwarancji cosme, co dodatkowo obniża finansowanie dla klienta.
Panie Danielu, Pana doświadczenie prawne
czy jakoś warunkuje, na ile lat
te kredyty są brane, czy to ma jakieś znaczenie dla firm i dla przyszłości?
Tak naprawdę
kredytobiorcy dostosowują ten okres
kredytowania do tych swoich potrzeb inwestycyjnych.
Zwykle to jest jakiś horyzont inwestycji
i tak naprawdę kalkulacja,
kiedy ta inwestycja zacznie się zwracać.
Chociażby
fundusze inwestycyjne, które
inwestują w jakieś spółki, czyli potencjalne targety,
to są również
często bardzo małe
fundusze wręcz rodzinne
i tam zawsze okres kredytowania
dostosowany jest
do okresu, w jakim ta inwestycja
ma się zwrócić i waha się to pomiędzy
3 a nawet 10 lat.
Panie Marcinie, ale to jest też tak,
że te kredyty można oczywiście spłacić wcześniej?
Oczywiście tak,
każda instytucja finansowa daje taką możliwość klientowi.
I taką również
przy produktach kredytowych dla przedsiębiorstw mają klienci.
Panie Danielu, żebyśmy jasno mogli określić,
na co taki kredyt może być przeznaczony
i czy to są tylko inwestycje?
Kredyt należy bardzo jasno
z punktu widzenia prawnego oddzielić od umowy pożyczki.
Kredyt jest instytucją,
która występuje tylko w prawie bankowym, pożyczka
występuje w kodeksie cywilnym
i główna różnica polega na tym że, kredyt bankowy
może być zaciągnięty
wyłącznie na określony cel.
A zatem, jeżeli wykorzysta
ten kredyt na cel inny niż wskazany w umowie kredytowej,
wówczas bank
ma szereg uprawnień,
które pozwalają naprawić poniekąd
jego pogorszoną sytuację,
czyli zmniejszyć ryzyko bankowe.
Zwykle będzie to obowiązek dozabezpieczenia,
obowiązek zwrotu tych środków
na rzecz banku, wykorzystania go na ten wskazany w umowie cel.
W drastycznym wypadku,
to będzie nawet wypowiedzenie umowy kredytu z obowiązkiem natychmiastowej spłaty
i egzekucja
z tych wszystkich zabezpieczeń, które zostały ustanowione
na rzecz banku, co niestety
w wielu przypadkach
może zrujnować firmę.
To tego nie życzymy żadnej firmie.
Panie Marcinie, gdybyśmy mieli tak prosto wyjaśnić,
co za taki kredyt inwestycyjny firma może na przykład kupić?
To są maszyny? Jak to wygląda?
Jeśli chodzi o najbardziej popularne
cele kredytów inwestycyjnych dla mikroprzedsiębiorców,
w głównej mierze
jest to zakup pojazdów, ewentualnie rozbudowa parku maszynowego, czyli zakup nowych maszyn,
tak żeby rozwinąć produkcję,
czy wykonywanie konkretnych usług.
Kolejnym celem, który się pojawia
są to inwestycje w nieruchomości, czyli na przykład
otwarcie nowej siedziby firmy,
czy rozszerzenie
działalności o np. dodatkowy magazyn.
Rozumiem, że na nowe biuro te pieniądze mogą zostać przeznaczone?
Jak najbardziej tak, co więcej mogą zostać
rozszerzone również na wyremontowanie tego biura.
Panowie, to, co jest ważne, to koszt
takiego kredytu.
Jaki on jest?
Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem, natomiast jest kilka elementów,
na które przedsiębiorca, ale także każdy klient banku powinien zwrócić uwagę.
Standardowo jest to prowizja za udzielenie,
jest to oprocentowanie i ewentualne
koszty ustanowienia prawnych zabezpieczeń,
jeśli mówimy o kredytach inwestycyjnych,
które są dodatkowo zabezpieczone na ruchomości
czy też nieruchomości.
Jeśli dany bank nie ma
tego wymogu zabezpieczeń
na celu inwestycyjnym,
to wtedy ten koszt nam naturalnie odchodzi.
No właśnie, jakie są jeszcze zabezpieczenia takiego kredytu, czego bank może sobie zażądać?
Podstawowymi zabezpieczeniami
w przypadku kredytów inwestycyjnych są:
zastaw, przewłaszczenie lub też tradycyjna hipoteka na nieruchomości,
lub też
współpraca banku
z inną dużą instytucją,
która udziela gwarancji
takich kredytów.
Tutaj dobrym przykładem jest BGK,
z którym Nest Bank współpracuje i dzięki tej współpracy bank ma dodatkowo zabezpieczone
kredyty inwestycyjne gwarancją cosme,
co obniża koszt ryzyka
po stronie banku
i tym samym bank
przenosi ten benefit na klienta,
dając dużo dużo korzystniejsze parametry cenowe.
Panie Danielu, co należy sprawdzić,
zanim firma zdecyduje się na taki kredyt?
Ja bym przede wszystkim zaczął od sprawdzenia istniejących
umów finansowych
takiego kredytobiorcy.
Często jest tak, że ten kredytobiorca ma już jakieś zadłużenie w innym banku,
na jakiś inny cel,
nawet niewielkich rozmiarów.
Jednak zwykle te umowy skonstruowane są w ten sposób, że zakazują jakiegokolwiek zadłużania się
u innych podmiotów
bez uprzedniej zgody banku.
Skutki, jakie to może rodzić, już wcześniej wspomniałem.
Co do zasady samo
poinformowanie tej instytucji finansującej
w przypadku mikroprzedsiębiorców
powinno być ruchem wystarczającym.
Oczywiście należy zawsze dobrze
przeczytać umowę kredytową i ewentualnie
istniejący do niej regulamin.
Druga rzecz bardzo ważna,
to jest sprawdzenie stanu swojego majątku.
Rozważenie,
co dany przedsiębiorca
może poniekąd oddać bankowi, żeby zabezpieczyć
spłatę takiego finansowania
albo wcześniej zastanowić się, jaki podmiot
może polecić bankowi - może to być
również poręczenie lub gwarancja
podmiotu trzeciego.
Na które zapisy warto zwrócić szczególną uwagę?
Jest bardzo istotne, żeby dobrać się właściwego partnera w finansach.
Najlepiej zwrócić się do instytucji,
która specjalizuje się
w obsłudze przedsiębiorstw.
Bo wtedy rozmawiamy
z kimś, kto czuje
biznes klienta,
rozumie jego bolączki, rozumie jego potrzeby, potrafi dać takie rozwiązanie, taką usługę bankową,
czy też produkt,
który spełni oczekiwania,
pomoże firmie wznieść się na wyżyny, a nie będzie kulą u nogi.
Co jeśli pojawi się problem?
Co wtedy ma zrobić taki kredytobiorca?
Jeśli pojawi się problem
w firmie klienta,
na pewno warto
warto rozpocząć rozmowę bankiem.
To jest
zawsze informacja,
którą dzielę się
ze wszystkimi klientami.
I to jest jakby podstawowa czynność, która powinna zostać wykonana.
Każda instytucja finansowa ma różnego typu rozwiązania,
które pomagają wyjść z takich przejściowych problemów.
Na przykład, może to być dosprzedana
usługa lub też dołączona zupełnie bezpłatnie do
oferty kredytowej
w postaci różnych czynności, które można wykonać już po udzieleniu kredytu w trakcie trwania
okresu kredytowania - wtedy klient ma szereg możliwości.
Na przykład może wydłużyć okres kredytowania - tym samym obniżyć
miesięczną ratę.
Może wręcz wstrzymać płatności rat nieokreślony czas.
Jest to nazywane wakacjami kredytowym. Lub też nawet może zmienić strukturę zadłużenia,
czyli jeśli w trakcie
okresu kredytowania klientowi nieco zmienia się
ta potrzeba korzystania z zewnętrznego źródła finansowania,
to może przełożyć na przykład z kredytu spłacanego w ratach, kredytu gotówkowego, na kredyt odnawialny w koncie.
Są tego typu czynności.
Nawet jeśli dana instytucja finansowa nie posiada takich
elastycznych rozwiązań,
które funkcjonują bezpośrednio z kredytem,
na pewno
będzie w stanie rozmawiać z klientem z przejściowymi
problemami na etapie restrukturyzacji zobowiązania.
To jest
podstawowe
rozwiązanie, które wykorzystują instytucje finansowe,
w momencie, gdy u danego klienta pojawiają się pierwsze problemy ze spłatą.
A kilka dobrych rad od adwokata?
Iść zawsze do banku.
To jest na pewno
pierwsza i najważniejsza rada.
I to już na etapie, w którym nie tylko mamy te realne
problemy finansowe,
ale już na etapie,
w którym przewidujemy
problemy.
Chciałbym zwrócić uwagę,
że tu znów
z pomocą idzie nam prawo,
które nakazuje bankom
wszczęcie takiego postępowania restrukturyzacyjnego.
Banki ustawowo są zobowiązane, żeby ratować takiego kredytobiorcę, jednakże ten kredytobiorca
powinien już mieć w głowie
jakiś plan naprawczy,
który powinien zaproponować
temu bankowi, ewentualnie
zestaw
majątku zabezpieczeń osób,
które są w stanie zmniejszyć to ryzyko banku dobezpieczając
to właśnie zadłużenie kredytobiorcy.
Panie Marcinie, muszę zapytać o wypowiedzenie umowy
kredytu inwestycyjnego - czy to jest możliwe, kiedy i na jakich warunkach?
Tak, oczywiście jest to zapisane w każdej umowie kredytowej,
natomiast w banku jest to ostateczność.
Po drodze
jak już tutaj wspomnieliśmy,
jest szereg rozwiązań i narzędzi,
którymi może posługiwać się zarówno klient jako strona umowy
ale również bank,
tak żeby to zobowiązanie, które zaciągnął przedsiębiorca
zostało spłacone
w umówionym terminie
i żeby dodatkowych problemów klient nie stwarzać.
Trzymamy kciuki zawsze za wszystkie firmy które biorą kredyty inwestycyjne - nie tylko kredyty inwestycyjne, ale w ogóle kredyty dla firm.
Jestem przekonany, że wyjaśniliśmy wszystkie aspekty.
Bardzo serdecznie dziękuję. Moimi i państwa gośćmi byli
Marcin Mikołajczyk, dyrektor departamentu strategii i rozwoju produktów Nest Bank
i Pan adwokat Daniel Kozłowski, kancelaria prawna Kochański i partnerzy, dziękuję serdecznie! Dziękuję bardzo.
Jeżeli macie Państwo jakieś pytania, to serdecznie zapraszamy na kolejny odcinek programu,
który realizujemy razem z naszym partnerem,
którym jest Nest Bank.
Do zobaczenia!
6 reakcji
3
2
1
Podziel się
Komentarze (1)
30-10-2019
ObserwatorNo to ma być susza czy powodzie?
zobacz więcej komentarzy (1)
Napisz komentarz
30-10-2019

ObserwatorNo to ma być susza czy powodzie?

Rozwiń komentarze (1)