programy
kategorie

#KresyŚwiata: Marzyłem, by wybrać się do Korei Północnej. Oto, dlaczego mnie tam nie wpuszczą

Kilka lat temu zamarzyłem sobie, by wybrać się do Korei Północnej. Choć jest to trudne zadanie, to – jak się okazuje – można to zrobić. Wielu podróżników decyduje się na taką podróż. Są jednak osoby, takie jak ja, których Kim Dzong Un do swojego kraju wpuścić nie chce. Szanse, aby to się zmieniło są niewielkie. Warto jednak wspomnieć, że nie każdy ma tak utrudnione zadanie. Są sposoby, aby zamieszkać w Korei Północnej i spędzić tam nawet kilka lat. Więcej na ten temat w rozmowie z z Emilem Truszkowskim, autorem bloga „Pozdro z KRLD”. Zapraszamy na kolejny fragment #KresówŚwiata.
Tranksrypcja:To teraz zupełnie pytanie takie prowokacyjne, ale czy da się...
rozwiń
Ty byś nie mógł zamieszkać, bo jesteś dziennikarzem. Właśnie Emil mnie wczoraj pozbawił nadziei - powiedział, że
dziennikarze nie mogą. No to nie mam szans na to. Ale gdyby Wirtualna Polska założyła biuro prasowe w Pjongjangu,
bo jest biuro prasowe chyba AFP.
To mamy apel do naszego dyrektora - poprosimy o biuro. Jakby biuro prasowe było, to byś mógł
mieszkać powiedzmy dwa tygodnie w miesiącu i po dwóch tygodniach wracał.
No dobra - a jak jesteś
zwykłym obywatelem, nie dziennikarzem
to możesz zamieszkać w Korei, czy nie? No jest to wykonalne
ale bardzo
ciężkie.
Można być
na przykład studentem z
Chin, Rosji
Z krajów zaprzyjaźnionych.
No i ten nieszczęsny australijski student, którego wyrzucili wyrzucili
po dwóch tygodniach.
Możesz studiować i mieszkać więc de facto
Tak.
Można także być biznesmenem,który inwestuje w Korei Północnej i są takie przypadki
w historii
Do tej pory są
są to chińscy biznesmeni, singapurscy. Był jeden Szwajcar, który mieszkał z 7 lat napisał
książkę
"A Capitalist in North Korea"
Książkę o prowadzeniu biznesu w Korei.
Czyli...
No jest to możliwe, ale to bardzo trudne i nie jest to kierunek dla każdego na pewno, bo są pewne ograniczenia/
Poza tym
mieszkają także pracownicy ambasady
Także jej...
Pozdrawiamy wszystkich pracowników ambasady
Polski.
Nasze państwo również jako nieliczne zresztą ma ambasadę w Korei.
Tak, nasza jest największa.
Nasza jest największa - mało tego są Koreańczycy, którzy
uczą się,
uczą się polskiego albo mówią po polsku. Jest polonistka
Wobec
Skończył....
Skończyła się....
Polonistyka
5 lat było studiów.
Oni skończyli magisterkę chyba już.
Zresztą wy mieliście przewodnicy chyba, który mówił po polsku, zresztą posłuchajmy przez chwilą.
Ona nie jest z polonistyki, ona mieszkała w Polsce.
Nazywam się Han. Jestem przewodniczką koreańskiego biura podróży KITC w Pjongjangu.
Zapraszamy państwo na wycieczki do KRLD, żeby lepiej poznać nasz kraj. Do zobaczenia w Pjongjangu.
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz