bDgQYFkk
bDgQYFko
bDgQYFks
programy
kategorie
bDgQYFkl

Magdalena Glińska jest ozdrowieńcem. Opowiada o koronawirusie

Instruktorka tańca opowida o objawach i leczeniu koronawirusa

Tranksrypcja:to proszę nam powiedzieć jak przebiegała choroba No bo my fa...
rozwiń
i opowiadają albo bardzo wysokiej gorączce albo dusznościach No że tych problemów jest jest jest za dużego
u pani Unia Plac gorączka nie była zbyt wysoka miałam 37 i 7 do 37 i 9
więc to to nie jest jeszcze wysoka gorączka u mnie w dużo większym były duszności i ból stawów
i kości które naprawdę uniemożliwiało momentami chłodzenie nawet duszności
były tak mocno też że mnie mogą łapać powietrza robią się ciemno Więc to też
było bardzo ciężkie to nie było jakieś takie lekkie duszności że o trochę ciężej się oddycha to już były naprawdę mocne obiady
tak chyba najgorsze ostatnio jak był mniej więcej 10:11
dnia choroby później już było tylko lepiej a objawy poza kasztanu trwał około 17 18 dni u mnie Ale
cały czas zmniejszał ale cały czas była pani w domu przy chorowała pani w domu Cały czas byłam
na instalacji domowej raz myślałam o tym żeby zadzwonić na pogotowie jak się dusiła ale po prostu tak ciężko
bo złapać powietrze do oddychania że nie bardzo wiedziałam jak mam zadzwonić i powiedzieć cokolwiek więc przeczytałam dostałam
ze zmęczenia i jak się obudziłam to już było lepiej jak wyglądała tam to wsparcie medyczne bo wczoraj
rozmawialiśmy z zawodnikiem MMA który mówił że on miał takie poczucie przez wiele dni że był zostawiony
sam sobie że nie miał kontaktu do lekarzy że nie miał robić czy czy to jest taka powszechna praktyka czy
u pani to było inaczej czy pani doskonale wiedziała jak się zachowywać Co robić jak ta choroba będzie przebiegać na co być nastawionym
ja przyznaję że nawet nie przez chwilę tak się czułam nie miałam ani opieki medycznej ani nikt nie sprawdzał
czy jest tam w domu ani Seneki się ze mną nie kontaktował również Walczyłam o to żeby w ogóle mi o
to że mnie wpisali na listę bo masa telefonu przekierowanie od punktu do punktu żeby doprosić się odezwę Tak
że cały czas czułam że jestem zdana na siebie i w sumie jedyną taką pomocą z
którą miałam to raz że mam w rodzinie lekarza a dwa że mam kontakt z innymi osobami które też przechodzą
przychodziły koronawirusa mieć przechodzą nad nim była w szpitalu więc
mieliśmy taką umowę że ja przekazywała pytania ten
chłopak przekazywał dalej do lekarza Później lekarz odpowiada on przekazywał Odpowiedz
mi nie więc tylko dlatego nie mam jakiekolwiek odpowiedzi na pytania które gdzieś tam się pojawiały w trakcie choroby to to też
było to w takim razie jest w ogóle wygląda cały proces leczenia Czy ktoś leki
czy ktoś jest sprawdza czy ktoś zwiększa dawki czy no jak
przy wypisie ze szpitala dostałam w sumie lek na kaszel i zalecenia co dalej w sensie
że oszczędny tryb życia że pić dużo wody że nie przemęczać Sopocie i
w sumie tyle z tym została wypisana
brałam ten lek Niestety okazało się że w moim przypadku tlenek pogarszają i stan i
właśnie lekarz mojej rodziny o którym mówiłam w tym momencie Rozmawiałam z nim wiesz co odstaw ten
lek bo już się zaczynam dusić od kaszlu on zostaw ten lek zmienię ci go i dostałam wtedy inne i zaczęłam
mówić Tam się zaczął od razu poprawiać praktycznie 2 3 godz się lepiej a kolejne dni już było coraz lepiej
2 reakcje
0
2
0
Podziel się
Komentarze (0)
bDgQYFkx
KOMENTARZE
(0)
bDgQYFlj
bDgQYFkq
bDgQYFlq
bDgQYFlr