Narkun broni pasa: poleje się krew
- Nie ma co płakać nad zmianą rywala, trzeba się bić. Nawet jakby Cassio Barbosa wypadł w ostatniej chwili, to i tak bym walczył. Będzie ciekawie, zapraszam przed telewizory, bo poleje się krew. To będzie przedostatnia walka wieczoru, awansowałem, jestem szczęśliwy i zmotywowany - mówi Tomasz Narkun, który w sobotni wieczór po raz pierwszy będzie bronił pasa mistrza KSW w kategorii średniej wywalczonego w starciu z Goranem Reljiciem.