Sytuacja na granicy z Białorusią jest coraz bardziej napięta. Coraz większe grupy osób próbują przedrzeć się przez zasieki ustawione przez Straż Graniczną. Ze względu na temperatury, które spadają w nocy w okolice zera stopni Celsjusza, wiele osób potrzebuje pomocy - ciepłych ubrań, koców, a niekiedy nawet pomocy medycznej. Na prośbę prezydenta Andrzeja Dudy na granicę transport humanitarny wysłał również polski rząd. W programie "Newsroom WP" głos w sprawie pomocy dla uchodźców zabrała również była pierwsza dama, Anna Komorowska. - Nigdy nie ma takiej sytuacji, żeby nie można było jakoś pomóc. Nawet ze świadomością, że się wszystkim nie pomoże. Trzeba pomagać tak, jak człowiek może. Postarać się wczuć w sytuację tych, którzy są w potrzebie. Nie siedzieć bezczynnie i nie być obojętnym. Bo to jest najgorsze. I pomyśleć o opinii, jaka idzie o naszym kraju - powiedziała Anna Komorowska.