programy
kategorie

Nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Metody Stasi stosują do dzisiaj

Szantaże, groźby, fałszywe plotki i niszczenie życia osobistego - tak Stasi rekrutowała informatorów. Niemiecka policja polityczna - Stasi - terroryzowała Niemcy Wschodnie przez 40 lat. Do jej siatki agentów należało około 100 tys. osób, które nieustannie szpiegowały swoje rodziny czy sąsiadów. Jednak, w porównaniu do innych, podobnych instytucji na świecie, Stasi zdobywało informacje i niszczyło życie obywateli Niemiec bez uciekania się do przemocy. Zamiast tortur, policja wypracowała szereg psychologicznych wybiegów. Powszechny był szantaż. "Kandydata" na donosiciela zapraszano na rozmowę, na której przedstawiano mu dwie opcje: albo dołączy do Stasi, albo jego rodzina więcej go nie zobaczy. Bardzo często grożono również odebraniem dzieci i adoptowaniem ich przez członków partii socjalistycznej. Popularne było również rekrutowanie dysydentów, o czym wspomina Jorg Drieselmann. "Powiedziano mi: jeśli jesteś gotów przyznać się do błędu, skasujemy twój wyrok, ale... rozwiń
9 reakcji
2
1
6
Podziel się
Komentarze (6)
08-11-2019
wertNiemcy są przodownikami we wszystkim, mordowaniu, truciu, torturowaniu, spalaniu żołnierzy żywcem, inwigilowaniu, po prostu profesjonaliści w unicestwianiu
zobacz więcej komentarzy (6)
Napisz komentarz
08-11-2019

wertNiemcy są przodownikami we wszystkim, mordowaniu, truciu, torturowaniu, spalaniu żołnierzy żywcem, inwigilowaniu, po prostu profesjonaliści w … Czytaj całość

08-11-2019

Konradteraz, w miejsce tajnych policji, weszli politycy iii ich trolle.

08-11-2019

robol z PRL-uOni w STASI pracowali wedlug tego jak im nakazlo NKWD z lekkimi zmianami ktore im zostaly z Gestapo.

Rozwiń komentarze (5)