programy
kategorie

Obserwował lamparty. Nagle stało się coś

Tego spotkania Dillon Nelson, fotograf dzikiej przyrody, długo nie zapomni. Mężczyzna robił zdjęcia dwóm lampartom - matce i jej młodemu. Fotograf wysiadł z auta i podszedł pod kopiec, na którym leżały zwierzęta. Niespodziewanie jeden z dzikich kotów zszedł do mężczyzny. Nelson znalazł się kilka centymetrów od 10-miesięcznego lamparta. Ciekawski drapieżnik dotknął go łapą, ale nic mu nie zrobił. Fotograf przez cały czas stał nieruchomo. Do tego niecodziennego spotkania doszło w rezerwacie Sabi Sand w RPA.
10-12-2019
37 reakcji
23
7
7
Podziel się
Komentarze (7)
10-12-2019
AdamTen film to ściema. Widać to po nienaturalnym ruchu butów.
zobacz więcej komentarzy (7)
Napisz komentarz
10-12-2019

AdamTen film to ściema. Widać to po nienaturalnym ruchu butów.

10-12-2019

jzk22Prawdopodobnie siedział w aucie, a przed autem postawił swoje buty. Chciał przyciągnąć młodego zapachem tych butów i mu się udało, a fantazjowanie, … Czytaj całość

11-12-2019

manButy "dziwnie" były ułożone, bo lampart machnął łapą między butami, a powierzchnią ziemi, więc ten pan na pewno nie stał.

Rozwiń komentarze (7)