Miłośnicy szybkiej jazdy samochodem twierdzą, że brakuje w Polsce miejsc, w których mogliby realizować swoją pasję. Tymczasem powstają w naszym kraju kolejne obiekty i inicjatywy, dzięki którym motorsport nie musi być drogi i wymagający szczególnych przygotowań. Mateusz Żuchowski odwiedził jedną z rund czwartego już sezonu GR Cup, czyli serii umożliwiającej jazdę w profesjonalnych warunkach toru wyścigowego wszystkim właścicielom modeli Toyoty i Lexusa. Zobaczcie, na co mogą liczyć na miejscu.