programy
kategorie

Przygarnęła szczeniaczka. Weterynarz zalecił badania DNA i zdębiał

Pewnego dnia mieszkanka Wandiligong usłyszała skomlenie dochodzące z jej ogrodu. Na podwórku znalazła Szczeniaka. Miał na grzbiecie wiele ran. Kobieta zaopiekowała się nim i zabrała go do kliniki dla zwierząt. Weterynarz stwierdził, że szczenię musiało zostać upuszczone przez dużego, drapieżnego ptaka. Zdecydowano także o przeprowadzeniu testów genetycznych. Nie było bowiem pewne, czy zwierzę jest szczenięciem psa, lisa czy… dingo. Ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że Wandi, bo tak go nazwano, jest czystej krwi dingo górskim. Dingo górskie są wpisane jako gatunek zagrożony do Czerwonej Księgi Unii Ochrony Przyrody. Ich liczba zmniejsza się w wyniku kurczenia się ich terenów łowieckich oraz ludzkich polowań. Wandi więc dochodzi do siebie w specjalnym ośrodku, a w przyszłości pomoże odbudować populację dingo.
365 reakcji
320
17
28
Podziel się
Komentarze (28)
05-11-2019
marekDingo gatunkiem zagrożonym? Co na to ekoterroryści? Przecież to człowiek naraził ekosystemy Australii i Oceanii sprowadzając tam psy! Przecież Dingo to zdziczały pies!
zobacz więcej komentarzy (28)
Napisz komentarz
05-11-2019

marekDingo gatunkiem zagrożonym? Co na to ekoterroryści? Przecież to człowiek naraził ekosystemy Australii i Oceanii sprowadzając tam psy! Przecież Dingo … Czytaj całość

05-11-2019

soniamial zyc i jego gatunek ma nie zaginac

05-11-2019

krzychBedzie miał fajne życie ....jako reproduktor (:

Rozwiń komentarze (19)