Ze względu na szybko podwyższające się liczby nowych przypadków zakażeń COVID-19 wiele krajów europejskich zdecydowało się na wprowadzenie kolejnych obostrzeń sanitarnych czy nawet lockdownów. W niektórych krajach doszło do demonstracji w sprzeciwie nowym restrykcjom. – W większości tych krajów pokazują Państwo obrazy z jednej demonstracji wąskich grup społecznych. Protestują najczęściej skrajne prawicowe ugrupowania, które są w każdym społeczeństwie. To jest absolutna mniejszość – stwierdził dr Paweł Grzesiowski. – Pokazywanie tych obrazów jako odpowiedzi społeczeństwa na ograniczenia jest również wprowadzaniem ludzi w błąd – przekazał gość programu „Newsroom”. Lekarz jest przeciwny usprawiedliwieniom premiera Mateusza Morawieckiego, że obawiają się wyjścia ludzi na ulice. – Jeśli rząd boi się protestów, to powinien oddać władzę. Nie rozumiem tego. Jeśli władze boją się, że na ulice wyjdzie jakaś grupa ludzi i będzie protestować, a pod wpływem tego strachu...
rozwiń