Sterowiec, który był elementem amerykańskiego systemu ostrzegania przed atakami rakietowymi i znajdował się na terenie bazy wojskowej w stanie Maryland, ale na skutek awarii urwał się i rozpoczął swobodny lot w kierunku sąsiedniej Pensylwanii, gdzie spadł na ziemię. Specjaliści z Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej pracują nad ustaleniem przyczyn awarii.