Przypadkowe odkrycie w Jarosławiu. Archeolodzy natknęli się na średniowieczną sensację
To średniowieczna sensacja. W Jarosławiu na Podkarpaciu budowlańcy dokonali zaskakującego odkrycia. Przy budynku na skrzyżowaniu ul. 3-Maja z ul. Przemyską prowadzono uziemienie instalacji elektrycznej. Natknięto się tam na ludzkie szczątki. Okazało się, że to relikty średniowiecznego pochówku szkieletowego, datowane na XII-XIII wiek. Prace archeologiczne w porozumieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków prowadziła na miejscu Joanna Kociuba. Badaczom udało się odkryć także gwoździe i fragmenty drewnianej trumny, która może być związana z historią jarosławskiego Przygrodzia. Są one w zaskakująco dobrym stanie. W średniowieczu poza murami miasta znajdował się m.in. kościół św. Zofii, a obok cmentarz. W 1789 r. świątynię rozebrano decyzją austriackich władz zaborczych. Teren cmentarny stał się gruntem pod zabudowę rozrastającego się miasta. Urząd Miasta Jarosława poinformował, że prace archeologiczne w miejscu odkrycia właśnie się zakończyły. Przy tej okazji opublikowano galerię z prac archeologicznych. Wiadomo też, że odkryte szczątki zostaną złożone w krypcie Parafii pw. Bożego Ciała w Jarosławiu.