Polska wydala dyplomatów Rosji. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać
Decyzję o wydaleniu rosyjskich dyplomatów Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło wczoraj wieczorem (15 kwietnia). Do siedziby MSZ został wezwany rosyjski ambasador, który usłyszał nazwiska trzech pracowników kierowanej przez niego placówki. W wydanym komunikacie ministerstwa czytamy: " (...) Podstawą takiej decyzji było naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej" . Jest to pokłosie ataków cybernetycznych z wykorzystaniem oprogramowania firmy Solar Winds Orion. Podobną decyzję wczoraj podjął rząd USA, który wydalił 10 rosyjskich dyplomatów. Jak podkreśla prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, nie chodzi tu o eskalację konfliktu z Rosją, a jedynie o stabilne i przewidywalne partnerstwo obu krajów. Biden dodaje, że jeżeli Moskwa będzie dalej ingerować w demokrację USA, to amerykański rząd nie będzie stał bezczynnie. Na odpowiedź Rosjan nie trzeba było długo czekać. Władimir Dżabarow, wiceszef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji nazwał Polskę wiernym satelitą, który przytakuje każdemu amerykańskiemu wstąpieniu.