W latach dziewięćdziesiątych świat oszalał na punkcie muzyki klubowej. Jednak nie wszystkim udało się osiągnąć sukces legendarnego duetu Daft Punk. Francuzka Mia Hansen-Love, jedna z najciekawszych europejskich reżyserek ostatnich lat, w swoim najnowszym filmie z nostalgią opowiada o scenie klubowej i o młodym chłopaku, dla którego muzyka była wszystkim. (ls)