Niepokojące doniesienia z Islandii. Odliczanie rozpoczęte
Ponad 18 tys. - tyle trzęsień ziemi potwierdziło tylko w ciągu ostatniego tygodnia Islandzkie Biuro Meteorologiczne (IMO). Aktywność sejsmiczna skupia się wokół półwyspu Reykjanes, 50 km na południe od stolicy kraju Reykjaviku. Władze Islandii spodziewają się, że dwa wulkany - Keilir i Fagradalsfjall - już wkrótce wybuchną. Służby uspokajają, że wybuch nie stanowi bezpośredniego niebezpieczeństwa dla ludzi. Podniesiono alert dla ruchu lotniczego. Tylko w środę 3 marca wykryto tu ok. 2,5 tys. trzęsień. W lutym największe z nich miało siłę 5,4 w skali Richtera. Takiej aktywności sejsmicznej nie odnotowano w regionie od 1991 r. Erupcja wulkanu byłaby pierwszą w tym rejonie od XII wieku. Przyczyna wstrząsów nie jest jasna, ale eksperci twierdzą, że to skutek wtargnięcia magmy do skorupy ziemskiej. Dr Freysteinn z IMO twierdzi, że nie będzie to dramatyczna eksplozja lawy i popiołu w niebo, a forma stabilnej erupcji szczelinowej. Może ona potrwać kilka dni, a nawet tygodni.