Ponad dwa miliony internautów zadeklarowało udział w akcji szturmu na amerykańską Strefę 51. - Strefa 51 jest teraz częścią historii UFO i częścią popkultury. Ludzie wierzą, że w Roswell rozbił się statek kosmitów i sądzą, że został on zabrany właśnie do Strefy 51. Wszystko po to, aby inżynierowie mogli rozebrać go na części, poznać jego konstrukcję i samodzielnie zacząć budować podobne statki. Jeśli tak rzeczywiście było, to rząd potrzebowałby miejsca, gdzie można trzymać takie rzeczy. Początkowo, szturm na placówkę miał być jedynie żartem, który opublikował na Facebooku Kalifornijczyk Matty Roberts. - Nie sądzę, żeby to była poważna akcja wyzwolenia pozaziemskiej technologii. To raczej ekspresja frustracji, jaka dopadła ludzi, po usłyszeniu wersji rządu. Ludzie czują, że byli okłamywani przez 70 lat i chcą poznać prawdę. Moja rada dla śmiałków, chcących wtargnąć do Strefy 51 – nie róbcie tego. Przełóżcie tę fascynację, ten entuzjazm i frustrację na dialog z władzami i mediami. Spróbujcie ich przekonać do zmiany aktualnej polityki wokół Strefy 51 lub publikacji kolejnych, rządowych dokumentów odnoszących się do tej kwestii. Jeśli rząd USA rzeczywiście posiada pozaziemską technologię, a nie wiem czy tak jest, to prawdopodobnie już ją przenieśli. Strefa 51 jest tak znana i popularna dzięki wszelkim filmom i serialom, że ewentualną technologię na pewno przeniesiono do miejsca o którym nikt nigdy nie słyszał. W 1947 roku w stanie Nowy Meksyk w USA rozbił się tajemniczy obiekt. Oficjalna wersja rządowa podawała że był to balon meteorologiczny. Jednak entuzjaści teorii spiskowych wierzą, że w Roswell rozbił się pozaziemski pojazd.