Czy koronawirusa można wyleczyć amantadyn? Ekspert nie pozostawia złudzeń
Amantadyna często pojawia się w dyskusji na temat leczenia koronawirusa. Profesor Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej w programie ''Newsroom WP'' został zapytany między innymi o tę kwestię. Czy amantadyna leczy i należy ją stosować w walce z CIVID-19? - na razie nie brać, nie leczy i są kompletnie nieznane efekty działania. [...] Amantadyna jest jednym z setek leków, które są obecne w badaniach klinicznych. Na chwilę obecną kompletnie nie ma żadnych wskazań, aby ona mogła być skuteczna w leczeniu kowidu. Generalnie wydaje się, że te wskazania nie pojawią się, że ona jest nieskuteczna - powiedział prof. Drąg. Ekspert przypomniał przy tej okazji inny lek, który u nas nie był szeroko komentowany, ale także podobnie jak amantadyna, miał być skutecznym lekiem na koronawirusa. Chodzi o famotydynę, która była popularna przez jakiś czas np. w Stanach Zjednoczonych. Została ona podana nawet ówczesnemu prezydentowi USA - Donaldowi Trumpowi. Ze sklepów zniknęły zapasy tych leków. Okazało się, że famotydyna nie jest skuteczna w leczeniu COVID-19. Zdaniem prof. Drąga, podobnie jest u nas z amantadyną. Wokół niej również urósł mit, jakoby miała być skutecznym lekiem na koronawirusa. Redaktor prowadzący "Newsroom WP'' zatem dopytał, na zamknięcie tego tematu, czy jeżeli ktoś mówi, że jest w stanie wyleczyć się amantadyną w ciągu 48 godzin, to czy warto mu wierzyć? - Nie, nie warto mu wierzyć - odpowiedział jednoznacznie ekspert.