himalaje

WIDEO

"Himalaje topnieją". Alarmujące wyniki badań

2/3 himalajskich lodowców, które dostarczają wodę ponad 250 mln ludzi, może zniknąć do końca tego stulecia. Do takiego wniosku doszło 350 ekspertów, którzy przez 5 lat badali sytuację w Hindukuszu. Wyniki zostały opublikowane przez międzynarodową organizacją czuwającą nad regionem (ICIMOD). Naukowcy nie mają wątpliwości, że za topnieniem lodowców stoi globalne ocieplenie. Alarmują, że nawet jeśli zostanie zrealizowane najbardziej ambitne założenie porozumienia paryskiego (by utrzymać globalne ocieplenie na poziomie 1,5 st. Celsjusza), to i tak stopnieje 1/3 lodowców. Lodowce w Hindukuszu są krytycznym źródłem wody dla około 250 mln ludzi w górach i 1,65 mld w dolinach rzek. Zasilają 10 najważniejszych na świecie systemów rzecznych, m.in: Ganges, Indus i Mekong. Wraz topnieniem lodowców będzie pogarszać się zanieczyszczenie powietrza, pogoda nabierze bardziej ekstremalnego charakteru, a miejskie systemy wodne i produkcja żywności zaczną szwankować. Philippus Wester z ICIMOD mówi wprost: czeka nas kryzys klimatyczny, o jakim nie słyszeliście. W grudniu, podczas szczytu COP24, który odbył się w Polsce sporządzono dokument, który zobowiązuje kraje do utrzymywania globalnego ocieplenia poniżej 2 st. Celsjusza. Ale USA i Arabia Saudyjska go zakwestionowały. Gdyby udałoby się utrzymać ocieplenie na poziomie 1,5 st. C, to w Himalajach temp. podniosłaby się o 2,1 st. C. Jeśli ta sztuka się nie uda, wzrost temp. w "siedzibie śniegów" wyniesie już 5 st. Celsjusza.
Pomysł na biznes: Szale i koce prosto z Nepalu
WIDEO

Pomysł na biznes: Szale i koce prosto z Nepalu

Ciepłe szale i koce produkowane u podnóża Himalajów - to pomysł na biznes Anny Kluczyk, założycielki marki "Nepalove". Jej firma sprowadza i sprzedaje wysokiej jakości produkty z Nepalu. Właścicielka współpracuje z lokalnymi rzemieślnikami i wspiera szkołę, od której zaczęła się jej przygoda z wolontariatem. Przygoda, która przerodziła się we własną działalność. Firma oferuje koce i szale. Produkty występują w wielu kolorach i są wykonane z różnych materiałów - kaszmir, bawełna, kozia wełna. Wszystko jest przyjemne w dotyku, lekkie i ciepłe. Ceny? Od 100 zł do 230 zł za szal. - Ważną częścią tej działalności jest pomoc szkole w Nepalu, wiejskiej szkole w górach, w której byłam wolontariuszką - podkreśla Anna Kluczyk. 5 proc. od każdego produktu jest przeznaczane na rozwój, rozbudowę i doposażenie tej placówki. Skąd pomysł na taki biznes? - Z miłości do gór. Pojechałam w Himalaje na trekking i wtedy rozpoczęłam wolontariat w Nepalu - wspomina właścicielka. Tam poznała lokalnych przedsiębiorców, z którymi nawiązała współpracę. Firma powstała w 2016 roku. Koszt inwestycji wyniósł ok. 13 tys. zł. Biznes cieszy się coraz większym zainteresowaniem. - Najbardziej intensywny sprzedażowo czas to jesień i zima, a szczególnie okres przedświąteczny - podkreśla założycielka. Jej plany na przyszłość to rozpoczęcie sprzedaży zagranicznej. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".