jacek karnowski

Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"
2:50
WIDEO

Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"

Donald Tusk w ostatnich dniach kursuje po Polsce. Podczas wizyty w Trójmieście spotkał się z tamtejszymi samorządowcami. - Spotkaliśmy się w Sopocie, gdzie i ja, i premier Tusk mieszkamy. Kiedyś się umówiliśmy, że ja się nie wtrącam w politykę ogólnopolską, a Donald Tusk nie wtrąca się w politykę sopocką. Tak samo umawialiśmy się z Aleksandrem Hallem i Januszem Lewandowskim. Ale jednak teraz są sytuacje nadzwyczajne i my jako samorządowcy chcemy wesprzeć opozycję - komentował w programie "Newsroom WP" Jacek Karnowski, od 1998 roku prezydent Sopotu. - To była partnerska rozmowa starych dobrych przyjaciół z boiska. Chociaż czasami w tej przyjaźni były różne chwile, rozumiemy jednak, że w tym momencie trzeba odłożyć wszelkie różnice - tłumaczył samorządowiec. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy Donald Tusk będzie chciał powrócić jednak do unijnej polityki. O takim scenariuszu pisał dziennik "Fakt". - Ja myślę, że Donald Tusk spełnił się już w Brukseli. I tak, jak nie wierzyłem w to, że wróci to Polski, to już zupełną abstrakcją byłoby to, jakby miał wracać jeszcze raz do Brukseli. Bo i po co? - dopytywał retorycznie Karnowski. - W tej chwili mamy Polskę rządzoną przez ludzi, którym bliżej jest do Moskwy niż do Europy. (...) My chcemy się rozwijać w Polsce europejskiej, zaprzyjaźnionej ze Stanami Zjednoczonymi i wolnymi krajami, a niekoniecznie z Erdoganem, Orbanem czy Putinem - podkreślał prezydent Sopotu.
Jacek Karnowski: "PiS o samorządzie przypomina sobie na tydzień przed wyborami"
2:59
WIDEO

Jacek Karnowski: "PiS o samorządzie przypomina sobie na tydzień przed wyborami"

Jacek Karnowski zapytany o to, z którym kandydatem na prezydenta najlepiej współpracowałoby się samorządowcom, odpowiedział, że na ten moment są dwie deklaracje prosamorządowe. - Jest deklaracja pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, który mówi o Senacie Samorządowym, oraz prezydenta Warszawy, pana Trzaskowskiego, który cały czas odwołuje się do samorządowców i jest samorządowcem - powiedział. Karnowski dodał, że wśród kandydatów jest jeszcze jeden samorządowiec. Mowa o byłym prezydencie Słupska Robercie Biedroniu. - Nie chciałbym mówić, który jest najlepszy, bo robiłbym mu kampanię. Wiadomo, że jestem w pewien sposób związany z panem prezydentem Trzaskowskim - stwierdził. Jego zdaniem to właśnie kandydat PO najlepiej rozumie samorząd. - Szkoda, że rząd PiS o samorządzie przypomina sobie na tydzień przed wyborami. Żadna tarcza poza ostatnią - 4.0 - nie była konsultowana z samorządowcami. - Zgłaszaliśmy wiele zastrzeżeń. Jedna uwaga została rzeczywiście uwzględniona, tj. możliwość większego zadłużenia się – zaznaczył. Spytany to o, czy nie obawia się, że po wyborach po raz kolejny samorządowcy zostaną odstawieni "gdzieś na bocznicę", stwierdził, że liczy na to, że Rafał Trzaskowski nie zapomni o tych obietnicach. - Mam nadzieję, że inni kandydaci też się wywiążą ze swoich obietnic wyborczych, ale bywało różnie - spuentował.