Brytyjski historyk o zwycięstwie pod Grunwaldem
Przyjęło się mówić, że wielkie zwycięstwo sił polsko-litewskich nad zakonem krzyżackim pod Grunwaldem nie dało Polsce zbyt wiele i nie zapewniło bezpieczeństwa w przyszłości. Prof. historii z uniwersytetu w Aberdeen ma jednak inne zdanie. Według Roberta Frosta, wygrana w 1410 r. była punktem zwrotnym w dziejach tej części Europy. W państwie zakonnym po porażce rozpoczął się kryzys. Po pierwsze większość walk zaczęła toczyć się na pruskiej ziemi, co wywołało niechęć elit do Krzyżaków. Po drugie zakon dotknął kryzys werbunkowy. Spadła też liczba braci zakonnych z 700 do ok. 400. Miejsce poległych zakonników, którzy pochodzili z południa Niemiec, zaczęli zajmować przedstawiciele miejscowych rodów. W hierarchii zakonnej zaczęły się pojawiać ostre konflikty. Po trzecie, żeby spłacić zobowiązania wobec Jagiełły, Krzyżacy nałożyli ogromne podatki. To wszystko spowodowało, że w Prusach nie żyło się już tak wygodnie jak wcześniej. Według Frosta, kryzys rozpoczął nową wojnę trzynastoletnią, doprowadził do klęski zakonu i podziału jego ziem.