Kuba Sienkiewicz był zmuszony przerwać koncert
Kuba Sienkiewicz dawał charytatywny koncert w remizie strażackiej w podwarszawskim Kampinosie. Wykonywanie utworu "Człowiek z liściem na głowie" przerwał artyście mężczyzna, prosząc o przestawienie samochodu z bramy, by mógł wyjechać z niej wóz strażacki, mający wezwanie. Na komunikat zareagował sam Sienkiewicz. Odstawił gitarę i przy burzy oklasków udał się na zewnątrz, by przestawić auto.