Nie ma to jak pech. I wcale nie chodzi o kierowcą, który stracił koło
Koło odpada od samochodu, kierowca zjeżdża na pobocze. Koło dalej się toczy, pokonuje przeszkodę między jezdniami i... kasuje przód innego auta. Kierowca z międzystanowej w kierunku Waszyngtonu miał naprawdę ogromnego pecha. Całą sytuację zarejestrowała kamerka samochodowa. Z nagrania wynika, że nikomu nic się nie stało. Z wyjątkiem tego, że jedno auto straciło koło, a inne czeka co najmniej wymiana maski i szyby.