Zamieszki w Melbourne. Fani Novaka Djokovicia potraktowani gazem pieprzowym przez policję
Policja w Melbourne użyła najprawdopodobniej gazu pieprzowego, by rozproszyć tłum fanów Novaka Djokovicia. Grupa wspierająca tenisistę otoczyła bowiem auto, które w poniedziałek wyjechało z budynku, w którym znajduje się biuro prawnika sportowca. Ludzie sądzili, że jest w nim sam Djoković. Na nagraniach widać, jak fani otaczają samochód, dochodzi do awantur z policją, a następnie ludzie obmywają twarze wodą. Napięta sytuacja to skutek awantury wokół przyjazdu serbskiego tenisisty do Australii. Djoković przyleciał w środę (5 stycznia) ze względu na Australian Open. Przyjazd na turniej zapowiadał na podstawie zwolnienia ze szczepienia przeciwko COVID-19 ze względów zdrowotnych. Służby graniczne w Australii uznały jednak, że jego wniosek o wizę jest wadliwy. Sportowiec został skierowany do zamkniętego hotelu. W poniedziałek odbyła się rozprawa ws. wjazdu Djokovicia do Australii. Sąd zdecydował, że anulowanie wizy tenisiście było "nieuzasadnione" i nakazał jego uwolnienie. To jednak nie koniec. Australijski rząd bierze pod uwagę ponowne cofnięcie wizy Djokoviciowi i umieszczenie go w zamkniętym ośrodku dla uchodźców.