WAŻNE
TERAZ

Kryptowaluty: Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta

opole

WIDEO

Jakubik o wyrzuceniu z Opola: "Nie pchaliśmy się na festiwal. Kazali nam stworzyć alternatywny teledysk!"

Wygląda na to, że mamy w Polsce kolejnego niepokornego artystę. Do grona gwiazd zakazanych przez TVP dołączył Arkadiusz Jakubik i zespół Dr Misio. Zespół usunięto z festiwalu w Opolu z powodu "niemisyjnego" teledysku do piosenki Pismo, w którym wokalista i jego koledzy przebrani są za księży, piją wódkę i jeżdżą drogimi samochodami, z pogardą odnosząc się do uchodźców. Jakubik w Dzień Dobry TVN tłumaczył, że teledysk w założeniu nie miał być obrazoburczy. Miał skłaniać do refleksji dotyczącej śmierci. To nie jest obrazoburczy teledysk. To autorska kreacja. Chciałbym, żeby płyta Zmartwychwstanie nie była kojarzone antyklerykalnie. Lata lecą, starość zbliża się wielkimi krokami. Tam są egzystencjalne pytania, co jest dalej, co jest po drugiej stronie. To depresyjny pop. Mam koło siebie metaforyczny cmentarz opuszczony przez ludzi i Boga. Tam leżą wszyscy ludzie niezależnie od wyznania, wszyscy są równi wobec śmierci. Ja też tam na tym cmentarzu leżę. Przeniosłem tam prochy ojca i dobudowałem sobie pięterko. Mam swoje miejsce. Skomentował również wyrzucenie zespołu z Opola: Nie pchaliśmy się na Opole. Nas do Opola zgłosił nasz wydawca. Zostaliśmy przyjęci. Byliśmy zaskoczeni pozytywnie, bo opolski festiwal to świętość. Myślałem, że to jakieś otwarcie, dialog. Potem były negocjacje, poproszono nas o przygotowanie alternatywnego teledysku. Uniwersal to zrobił. I nagle w zeszłym tygodniu z nas zrezygnowano. Potem artyści rezygnowali, i nawet gdyby nas nie wyrzucili, to i tak byśmy nie wystąpili.