Poszukiwania południowoamerykańskiej Wielkiej Stopy
Paul "Mungo" Mungeam wybrał się w Andy, by odnaleźć monstrum, w które wierzą tubylcy. Potwór podobno przypomina porośniętego gęstą sierścią człowieka i jest południowoamerykańskim odpowiednikiem Wielkiej Stopy. By dowiedzieć się więcej na temat bestii, reporter udał się do jednego z plemion, które z pokolenia na pokolenie przekazuje sobie opowieść o monstrum. – Widziało go wielu ludzi, nawet mój bratanek. Powiedział, że przypominał człowieka i miał bardzo długie włosy. Nie wiem, czy można go nazwać zwierzęciem – relacjonował jeden z mężczyzn. Tubylcy są pewni, że mityczne stworzenie nie jest niedźwiedziem, a właśnie istotą człekokształtną. Mungeam postanowił zdobyć dowód istnienia bestii z ludowych wierzeń. Ekipa telewizyjna zaczaiła się w nocy w lesie ze specjalistycznym sprzętem, dzięki któremu andyjska Wielka Stopa miała zostać nagrana. Następnego dnia prawda wyszła na jaw. Kamera zarejestrowała jedynie krowy oraz tapira. To drugie zwierzę to jeden z największych ssaków żyjących w Ameryce Południowej.