Szczątki ofiar tsunami po erupcji Thery. Starożytne odkrycie u wybrzeży Turcji
Starożytne szkielety człowieka i psa, uciekających przed falą tsunami, ujawniono u wybrzeży Morza Egejskiego. Niezwykłego odkrycia dokonano w trakcie wykopalisk archeologicznych w Çeşme w południowo-zachodniej Turcji. Mężczyzna zginął przez falę uderzeniową po erupcji wulkanu Thera ok. 3,6 tys. lat temu. Wulkan Thera był centrum powstałego archipelagu wysp egejskich, znanych obecnie jako greckie Santorini. Do tej pory ślady tsunami z Thery odkryto tylko w sześciu miejscach na Morzu Egejskim, a Çeşme – oddalone od Santorini o 227 km - jest miejscem najbardziej wysuniętym na północ. Ofiara tsunami u wybrzeży Turcji miała ok. 17 lat. Szczątki psa znajdowały się obok. Szczegółowe badania i analizy DNA pozwolą uzyskać więcej informacji o ofiarach kataklizmu. Erupcja wulkanu Thera miała miejsce ok. 1600 r. p.n.e. Poprzedziło ją wielkie trzęsienie ziemi, które pozwoliło mieszkańcom miasta Akrotiri na greckiej wyspie ewakuować się. Wulkan zapadł się 300-400 m pod powierzchnię obecnego poziomu morza, powodując fale tsunami o wysokości do nawet 200 m. To była jedna z najgorszych katastrof naturalnych w historii ludzkości. Naukowcy NASA szacują, że wulkan wybuchł z siłą 2 mln razy większą, niż bomba atomowa w Hiroszimie. Pióropusz wulkanu mógł być widoczny w Egipcie. Pierwsze prace w Çeşme rozpoczęto już 10 lat temu, kiedy robotnicy budujący kompleks apartamentów odkryli ruiny z epoki brązu. Wyniki najnowszych analiz poświęconych temu i wcześniejszym odkryciom opublikowano właśnie w "Proceedings of the National Academy of Sciences". Nowe badania pozwolą lepiej poznać skalę zniszczeń i odtworzyć wydarzenia z epoki brązu.