Jeremi Wiśniowiecki. Tajemnica pochówku XVII-w. w kryptach świętokrzyskich
Według legend, w klasztorze świętokrzyskim na Łyściu w szklanej trumnie spoczywa Jeremi Wiśniowiecki. XVII-w. książę i magnat polski wsławił się zwycięskimi bitwami. Szlachta nazywała go "pogromcą Kozaków", był szanowany za patriotyzm. Wiśniowiecki stał się jednym z pozytywnych bohaterów "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza. Zmarł nagle w trakcie jednej z wypraw w wyniku epidemii lub otrucia. Pochowano go w krypcie kościoła na Świętym Krzyżu. Szczątki były badane w latach 30. XX w. Stwierdzono wtedy, że prawdziwe ciało księcia spłonęło w czasie pożaru w 1777 r. W 1980 r. dokonano ekshumacji zwłok. Wzrost, postura i czas pochówku pasowały do tożsamości księcia. Pochowany mężczyzna zmarł jednak w wieku ok. 55 lat (Jeremi żył 39 lat). W jego organizmie nie wykryto też trucizny. Eksperci stwierdzili, że mógł to być znajomy kniaź. Według legend, ma to być jednak sam Wiśniowiecki.