Tankowanie na zapas. Świadkowie przecierali oczy ze zdumienia
Świadkowie wyjęli telefon, gdy tylko zobaczyli, co się dzieje. Pewien kierowca postanowił zatankować na zapas. Zrobił to do… plastikowej torebki, która w dodatku była dziurawa. Połowa płynu natychmiast wyciekła. Nierażony tym kierowca postanowił przełożyć swój dziurawy worek do innego, bardziej szczelnego naczynia. W bagażniku miał... pleciony rattanowy kosz. Spakował do niego swój "zapas", a lejącą się całość wsadził do bagażnika. To kolejne już zabawne wideo ze stacji paliw. W sieci coraz częściej pojawiają się nagrania osób tankujących paliwo w dziwne, nieprzystosowane do tego naczynia. Przepisy wymagają wlewania paliwa wyłącznie do specjalnych, atestowanych pojemników, najlepiej z plastiku.