waldemar kraska

Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"
5:49

Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"

Czy przyjmujemy już rannych żołnierzy z Ukrainy? - pytany był w programie "Newsroom" WP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Jeszcze nie, ponieważ prawo ukraińskie nie pozwala leczyć żołnierzy poza granicami kraju, ale wiemy, że taka procedura może w tym tygodnia zostać zmieniona. Jesteśmy na to gotowi, mamy przygotowany specjalny pociąg dedykowany do przewozu osób rannych, on może zabrać ok. 160 osób. Czekamy na sygnał ze strony ukraińskiej. (…) Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy tych rannych w Polsce leczyć - zadeklarował. Kraska poinformował, że pociąg ten w tej chwili wozi dzieci onkologiczne, które wymagają leczenia w hospicjum. - Takich transportów zostało już wykonanych kilkanaście. Do naszych szpitali trafiło już ponad 400 dzieci onkologicznych, które miały przerwane leczenie ze względu na działania wojenne w Ukrainie. To leczenie jest kontynuowane w naszym kraju - wyjaśnił Kraska. W jakim stanie zdrowia są osoby, które docierają do Polski z Ukrainy? - W naszych szpitalach przebywa 2214 obywateli ukraińskich, z czego 1222 to są dzieci. Najczęściej są to krótkie hospitalizacje związane z trudem przedostania się z Ukrainy do Polski - przeziębienia, wychłodzenia, odwodnienia. Mamy także ok. 200 osób, które są leczone z powodu zakażenia koronawirusem - przekazał wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Maseczki na zewnątrz? Ministerstwo Zdrowia komentuje
3:40

Maseczki na zewnątrz? Ministerstwo Zdrowia komentuje

Maseczki obowiązkowe na zewnątrz? - Tutaj wracamy do rekomendacji ekspertów, (...) że nie ma to większego sensu w przestrzeni otwartej - powiedział w programie "Newsroom" WP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Mamy w ministerstwie przygotowane plany A, B i C, chwilami nawet i D, gdyby sytuacja się zmieniła, więc bardzo szybko możemy pewne rekomendacje wdrażać - dodawał. Z kolei pytany o słowa ministra zdrowia o tym, że już niedługo będziemy mieć 60 tys. zakażeń dziennie, odparł: - Opieramy się na pewnych symulacjach, prognozach, które przygotowują dla nas ośrodki już od wielu miesięcy. Te prognozy są rozbieżne, ale pokazują dość dużą ilość dziennych zakażeń - mówił. Dopytywany o obostrzenia i o to, dlaczego Polska nie zabezpiecza się przed kolejną falą zakażeń, odpowiedział: - Mamy w tej chwili obostrzenia, które - jeżeli byśmy je przestrzegali wszyscy (…) - to dla mnie jest to wystarczające - uważa Kraska. - Także dzienne raporty, które dostajemy z MSWiA, pokazują, że jednak służby egzekwują te obostrzenia, mandatów jest coraz więcej - dodawał. Na uwagę o tym, że - jak sam wspomniał - nie wszyscy stosują się do obowiązujących restrykcji, stwierdził, że "ubolewa nad tym". - W tym takim dość ciężkim okresie powinniśmy się bardzo skupić, aby przetrwać piątą falę. Niektórzy mówią, że ostatnią, ale zobaczymy - powiedział gość WP,
Wrócą żółte i czerwone strefy? Zdecydują "trzy zmienne"
3:45

Wrócą żółte i czerwone strefy? Zdecydują "trzy zmienne"

- Mamy przygotowany plan, mamy przygotowane proporcje, kiedy takie strefy mogą powstać - mówił w programie "Newsroom WP" wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Mateusz Ratajczak pytał go, czy rząd zamierza w najbliższym czasie wprowadzić jakieś dodatkowe obostrzenia oraz czy plany te zakładają powrót do podziału powiatów na strefy żółte i czerwone. Kraska dodał, że obecnie nie ma takich zamierzeń, ale niewykluczone, że w przyszłości podobne restrykcje powrócą. Jak mówił, resort zdrowia chce, aby decydujące były tu dane o ilości zakażeń na danym obszarze, a także liczba osób zaszczepionych oraz przebywających w szpitalach. - Te trzy zmienne będą wpływały na to, czy dany obszar będzie w strefie żółtej, czy też w czerwonej - oświadczył wiceminister. Według niego liczby, które będą kwalifikować dany region do którejś z dwóch stref, będą prawdopodobnie dwu- lub nawet trzykrotnie wyższe niż przy poprzednich falach koronawirusa. Kraska tłumaczył to koniecznością uwzględnienia osób, które przyjęły już preparat przeciw COVID-19. Gość WP zapewnił też, że obecna zwłoka przy wprowadzaniu obostrzeń wynika z "czysto medycznego" podejścia, a nie ze względów politycznych. Według niego, prędzej czy później obostrzenia powrócą. - Prognozy ośrodków, które dla nas pracują, przewidywały troszeczkę inną sytuację. Ta fala może nie będzie aż tak wysoka, ale z tych najnowszych prognoz wynika, że będzie się dość długo utrzymywała - zaznaczył.
Maciej Zubel Maciej Zubel