bDeORutM
bDeORutQ
bDeORutU
programy
kategorie
bDeORutN

Umowy zlecenia to początek. Rząd może ozusować znacznie więcej

- Praktyka ostatnich lat pokazuje, że ustawę o ozusowaniu umów zleceń można wrzucić w formie projektu poselskiego i przeprowadzić przez Sejm na jednym posiedzeniu - mówi w programie "Money. To się liczy" Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego. Zdaniem eksperta możemy spodziewać się, że nowe przepisy prawdopodobnie zaczną obowiązywać od początku 2021 roku. - Choć myślę, że odpowiedzialny ustawodawca powinien dać biznesowi więcej czasu na przygotowanie się - twierdzi Sobolewski. Na umowach zlecenia może się jednak nie skończyć. - Można spodziewać się, że po zleceniach przyjdą dzieła, później samozatrudnieni, którzy oprócz działalności mają jeszcze jakąś umowę i kolejni - twierdzi Oskar Sobolewski.

Tranksrypcja:Panie Oskarze, a realnie jak szybko można wprowadzić taką zm...
rozwiń
Czy raczej tutaj przydałoby się odłożyć to w czasie? Już ustawę klepnąć, ale z dłuższym okresem dla przedsiębiorców na przygotowanie się.
Znaczy realnie i jakby odpowiedzialny ustawodawca, jeżeli by coś takiego robił, to zrobiłby to przynajmniej z takim półrocznym, rocznym vacatio legis, czyli od stycznia '22.
Natomiast, no, wiemy jaki jest polski ustawodawca - zrobi szybką wrzutkę projektem poselskim.
Podejrzewam, że on nie będzie nawet w tym trybie pełnym. Co prawda teraz na takich wstępnych konsultacjach bardziej założenia są konsultowane na RDS-ie.
Natomiast sam projekt pewnie będzie wrzucony jako poselski, przegłosowany w czasie jednego posiedzenia Sejmu - pewnie Senat później to chwilę przytrzyma.
No, ale patrząc na kalendarz, to wszystko jest możliwe, żeby to od pierwszego stycznia weszło w życie.
Także odpowiedzialnie, to oczywiście powinniśmy to zrobić w ciągu kilku miesięcy, poprzedzić to poważną dyskusją, analizami, z całym rynkiem pracodawców, pracowników.
Natomiast znając realia polskiego ustawodawcy - szczególnie z ostatnich lat, to spodziewam się, że to na październikowym, najpóźniej listopadowym posiedzeniu Sejmu wskoczy jako projekt poselski.
I wejdzie w życie od 1 stycznia '21.
Panie Oskarze, a skoro pan mówi, że 2-3 miliardy, które rząd mógłby liczyć z tytułu oskładkowania - pełnego oskładkowania umów, zleceń, to nie jest dużo, to sądzi pan, że ten pomysł może się rozrastać?
Znaczy mamy jeszcze inne przykłady: to znaczy emeryci w niektórych przypadkach nie płacą, kiedy pracują dalej, dorabiający, którzy mają etat też w pewnych przypadkach nie płacą składek od kolejnych umów.
Znaczy można się spodziewać, że jeżeli się powie a w tej kwestii, czyli zaczniemy od zleceń, później przyjdą dzieła, później zajmiemy się samozatrudnianymi.
Którzy mają - albo jakoś są zatrudnieni i mają część samozatrudnienia - jakby łączą, tutaj też są te zbiegi.
Później weźmiemy się za samych samozatrudnionych. Także tutaj jakby rząd jeżeli będzie chciał szukać środków, to uderzając w kieszenie przedsiębiorców pewnie jeszcze tych miliardów znajdzie całkiem dużo.
Natomiast no, tak jak mówiłem. No, to są takie typowe rozwiązania, które są robione na szybko, na już, bez jakiegoś większego przygotowania.
Tylko po to, żeby pozyskać środki.
37 reakcji
7
30
0
Podziel się
Komentarze (0)
bDeORutZ
KOMENTARZE
(0)
bDeORuuL
bDeORutS
bDeORuuS
bDeORuuT