Władze lotniska na ekwadorskich wyspach Galapagos odkryły walizkę, w której znajdowało się 185 małych żółwi lądowych. To gatunek zagrożony wyginięciem. Urzędnicy poinformowali, że zwierzęta były pojedynczo pozawijane w folię w bagażu i miały mniej, niż trzy miesiące. 10 młodych już nie żyło. Jorge Rosillo, kierownik Ekologicznego Portu Lotniczego Galapagos (wł. Port Lotniczy Seymour), podkreślił, że zwierzęta miały dotrzeć z wysp Galapagos na lotnisko w Guayaquil w części kontynentalnej, a stamtąd miały trafić za granicę. Gatunki gigantycznych żółwi morskich pochodzących stąd są niezwykle cenione i poszukiwane na rynkach azjatyckich. Walizkę z zagrożonym gatunkiem przejął zespół Parku Narodowego Galapagos.