We Wrocławiu padł koń dorożkarza

W niedzielę wielkanocną na wrocławskim Rynku zdechł koń. Zwierzę należało do jednego z dorożkarzy. Jeszcze nie ustalono przyczyny śmierci, jednak świadkowie zwracają uwagę na to, że właściciel miał w ogóle nie przejąć się całym zdarzeniem. Zdaniem Doroty Danowskiej ze stowarzyszenia "Otwarte Klatki", dorożkarze źle obchodzą się z końmi. - Wielokrotnie zwracałam uwagę, że konie nie mają dostępu do wody. Czasem 30 stopni jest, gorąco i konie bez dostępu do wody muszą wozić turystów przeładowanymi bryczkami - powiedziała Danowska. Aktywiści nie wykluczają powiadomienia prokuratury w tej sprawie. Powiatowy Lekarz Weterynarii Krzysztof Niemętowski nie uważa, żeby zwierzęta były traktowane w sposób odbiegający od normy. - Niejednokrotnie przyjeżdżaliśmy tu na interwencje i nie stwierdzaliśmy nieprawidłowości - podkreślił Niemętowski.

Więcej wideo
Harmider po Okrągłym Stole. Do teraz Polacy odczuwają skutkiHarmider po Okrągłym Stole. Do teraz Polacy odczuwają skutki
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 03.06Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 03.06
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 03.06Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 03.06
Tłit - Krzysztof KwiatkowskiTłit - Krzysztof Kwiatkowski
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 02.06Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 02.06
Tłit - Jan SzyszkoTłit - Jan Szyszko
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 01.06Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 01.06
Wybrane dla Ciebie