Choć odejście Henry’ego Cavilla z serialu 'Wiedźmin" było ogromną zmianą, Joey Batey, serialowy Jaskier, podkreśla, że ich relacja pozostała wyjątkowo silna. – Nie mamy grupowego czatu, po prostu piszę do Henry’ego. Rozmawiamy ze sobą cały czas, często też dzwonimy do siebie. Zdarza nam się dzielić kieliszkiem wina przez telefon, co zawsze jest urocze – zdradził. Aktor wspomina również gest wsparcia od kolegi z planu: – W pierwszy dzień zdjęć do czwartego sezonu wróciłem wyczerpany do domu i znalazłem paczkę od niego, pełną wina i piłeczek antystresowych. On wie, jak to jest robić taki serial i jak to odbija się na ciele. Jego odejście z "Wiedźmina" nie oznaczało odejścia z naszego życia.