Na północy Polski, niemal pod samą granicą z Obwodem Kaliningradzkim, znajduje się jezioro - Dobellus Mały. Akwen znany jest jednak szerzej pod nazwą "wybuchowe jezioro". Przyczyną jest fakt, który miał miejsce w 1926 r. W owym czasie jezioro znajdowało się na terenie Prus Wschodnich. Był czerwiec i nadchodziła silna burza. W pewnym momencie na odległość 200 metrów wyleciały kilkuset tonowe bryły szlamu i torfu zalewając pobliskie pola. Podobno były nawet ofiary śmiertelne wśród miejscowej ludności, ale informacja ta nie jest potwierdzona. Otóż na dnie jeziora znajdowały się ogromne pokłady metanu. Gdy piorun uderzył w powierzchnię akwenu doszło do eksplozji. To tak zwana erupcja limniczna. Jest jednak wyjątkowa, bo wybuchł metan a nie CO2. Po wszystkim jezioro zniknęło na dwa miesiące. Wypełniły je na nowo w sierpniu letnie deszcze.