Każdy uczestnik ruchu powinien zachować czujność na drodze. Niestety na nagraniu z monitoringu udostępnionym przez lubelska policję nie tylko zabrakło obserwacji otoczenia, ale i doszła dodatkowo młodzieńcza brawura starszego mężczyzny kierującego motocyklem. 48-latek bardzo szybko ruszył jednośladem ze świateł tuż obok miejsca zdarzenia. Natomiast jadący z naprzeciwka 23-letni kierowca samochodu nie uważnie próbował skręcić w lewo na posesję. Obaj panowie byli na kolizyjnym kursie i zarówno jeden i drugi hamował. Niestety auto stanęło w połowie pasa, a motocyklista spadł w z motoru i prawie uderzył głową w czerwony samochód. Na szczęście poza kilkoma zadrapaniami i siniakami doświadczonego mężczyzny nic nikomu się nie stało.