programy
kategorie

Kuryło: dla mnie ta brama to brama życia

- Do Grecji miałem lecieć samolotem, teraz biegnę, więc nie ma mnie w domu i po prostu trzeba było tak zrobić - tłumaczy się ultramaratończyk Piotr Kuryło, który w upalny dzień porzucił psa pod bramą azylu w Augustowie. Jak dodał, kiedy kobieta odda dziecko do okienka życia, "nikt jej nic złego nie mówi". Biegacz dwukrotnie dowiózł psu wodę, jednak zanim zabrali je pracownicy azylu, zwierzę było na skraju wyczerpania. Sprawę bada prokuratura, sportowiec zaś zrezygnował z biegu do Aten.
11-08-2015
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz