Policja apeluje, aby nie klikać w podejrzane smsy i przytacza historię oszukanej mieszkanki Lubelszczyzny. Kilka dni temu mieszkanka gminy Mełgiew dostała sms z prośbą o dopłatę 50 groszy za przesyłkę. Niczego nie podejrzewając, kobieta kliknęła link, który przeniósł ją na stronę wyglądającą jak jej bank. Poszkodowana przelała 50 groszy, jednak szybko zorientowała się, że z jej konta zniknęło... 5 tys. złotych. Natychmiast skontaktowała się z policją. Funkcjonariusze apelują, aby do dziwnych wiadomości odnosić się z rezerwą. Oszuści potrafią przekierować swoje ofiary na strony łudząco podobne do ich banków lub operatorów, jednak służą one jedynie wyłudzeniu danych lub przejęciu kontroli nad kontem bankowym.