programy
kategorie

Nie tylko węgiel ma znikąć z domów. Ogrzewanie na gaz ma być wyeliminowane do 2050 roku

Do 2050 roku z domów ma znikać ogrzewanie na gaz. - Perspektywa 2050 roku to jest następnych 30 lat, wiąże się to z celami klimatycznymi europejskimi i naszymi krajowymi politykami, m.in. strategią energetyczną, z przechodzeniem na zieloną energię, odnawialne źródła energii - mówiła w programie "Money. To się liczy" Anna Kornecka, wiceminister rozwoju, pracy i technologii. Jednocześnie zapewniła, że wszyscy, którzy teraz budują domy i decydują się na ogrzewanie na gaz, "mogą być pewni swojej inwestycji". - Powinniśmy jednak rozważyć, czy przypadkiem nie ma alternatywnych metod ogrzania naszego domu i możliwości zrealizowania tej inwestycji po kosztach zbliżonych do konwencjonalnych źródeł energii, dzięki mechanizmom dofinansowania - dodała.

Tranksrypcja:To, że wycofujemy się z węgla, było dla mnie czymś oczywisty...
rozwiń
będzie się wycofać z ogrzewania mieszkań gazem i to, mówiąc szczerze, było dla mnie już spore zaskoczenie, że do 2050 roku tego
gazu w domach ma już nie być.
Znaczy na razie oczywiście jest to absolutnie nierealne. Ta perspektywa 2050 roku to jest
30 następnych lat. To wiąże się z celami klimatycznymi i z innymi dokumentami zarówno
strategii europejskich, jak i naszymi krajowymi politykami, czy ogłoszoną
niedawno też
strategią energetyczną. Ona wiąże się z przechodzeniem na zieloną energię,
na OZE i w związku z tym tutaj pewnego rodzaju konwencjonalna energia, konwencjonalne systemu mają
być stopniowo zastępowane tymi właśnie, o których mówimy, jak mówimy o budownictwie pasywnym. Czy jeżeli
mówimy o budynkach o niemal zerowym zapotrzebowaniu i zużyciu energii, to tutaj jakby
ten system grzania metodą gazową nie do końca spełnia te
kryteria. Ale to jest bardzo długa perspektywa. Na pewno wiemy, że walka z ubóstwem energetycznym właśnie
na ten moment związana jest z rozbudową sieci ciepłowniczej na terenach miejskich czy sieci
gazowej. Natomiast docelowo myślimy o OZE, o odnawialnych źródłach energii... Czyli żeby każdy
dom jak gdyby był własną elektrownią? Żeby nie było takiej sytuacji, że my kupujemy ten gaz od Rosjan i go spalamy
we własnych domach, jeszcze wytwarzamy zanieczyszczenia, tylko żeby każdy dom był własną elektrownią z pompy ciepła, z mikro
wiatraków, z paneli fotowoltaicznych - był w stanie wytworzyć tyle energii, ile potrzebuje do własnego ogrzania.
Obserwujemy to właśnie świetnie na przykładzie fotowoltaiki, która tak dynamicznie i tak prężnie w tym
momencie rozwija się w naszym kraju. Okazuje się, że nie dość, że można takie inwestycje prowadzić, że są bardzo atrakcyjne systemy
jakby dofinansowania takich projektów, to przynosi to rzeczywiście wymierne efekty i daje
zapotrzebowanie na energię elektryczną. Także tutaj tych rozwiązań jest naprawdę wiele i będziemy promować
tego typu też bezpieczeństwo energetyczne, zieloną energię i odnawialne źródła energii. Natomiast oczywiście
to jest perspektywa 30 lat, w związku z czym spokojnie, jakby budując dzisiaj dom, zasilając
go w energię pochodzącą na przykład z, ciepło pochodzące
z gazu, możemy być pewni swojej inwestycji. Natomiast zawsze powinniśmy rozważyć czy przypadkiem nie ma alternatywnych
metod ogrzania naszego domu, a do tego jakichś
mechanizmów dofinansowania pozwalających rzeczywiście na zrealizowanie takiej inwestycji
po kosztach zbliżony do konwencjonalnych źródeł.
0
0
0
Podziel się
Komentarze (0)

Programy Wirtualnej Polski

KOMENTARZE
(0)