ekologia

Rekordowa temperatura w Arktyce. Naukowcy o konsekwencjach upałów na Syberii
WIDEO

Rekordowa temperatura w Arktyce. Naukowcy o konsekwencjach upałów na Syberii

38 stopni Celsjusza – tyle odnotowano w rosyjskim Wierchojańsku 20 czerwca 2020 r., w trakcie fali upałów na Syberii. Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) podała właśnie, że to nowa rekordowa temperatura odnotowana w Arktyce. Eksperci z WMO przyznali, że to temperatura "bardziej pasująca do Morza Śródziemnego niż Arktyki". Zarejestrowano ją w momencie, gdy fala upałów przetoczyła się przez Syberię, rozciągając na północ od koła podbiegunowego. Średnie temperatury w regionie były tu do 10 st. C wyższe niż zwykle. To odegrało kluczową rolę w pożarach lasów, utracie lodu morskiego i globalnych wzrostów temperatury, które doprowadziły do tego, że ubiegły rok był jednym z trzech najgorętszych w historii. - Arktyka, jak ciągle powtarza WMO, jest jedną z najszybciej ocieplających się części świata. Ociepla się ponad dwa razy szybciej, niż wynosi średnia globalna – powiedziała Clare Nullis ze Światowej Organizacji Meteorologicznej. WMO uważnie przygląda się wszelkim możliwym rekordom ciepła. W tym roku w kalifornijskiej Dolinie Śmierci w USA odnotowano 54,4 st. C, co może być światowym rekordem, a także 48,8 st. C latem na południowej wyspie na Sycylii we Włoszech, co może być najwyższą temperaturą odnotowaną kiedykolwiek w Europie. Tak ekstremalne temperatury są skutkiem zmian klimatu i postępującego globalnego ocieplenia.
Naturalne produkty do mycia naczyń. Pożegnaj plastikowe gąbki
WIDEO

Naturalne produkty do mycia naczyń. Pożegnaj plastikowe gąbki

Gąbki do mycia naczyń to produkty, które goszczą w naszej kuchni od lat. Wielu z nas nie daje sobie sprawy, z czego są one tworzone oraz jak one naprawdę działają. Górna część typowej gąbeczki, dostępnej w większości sklepów składa się z poliestru i nylonu, a w pozostałości z tworzywa poliuretanowego, wiskozy i polipropylenu. To sztuczne tworzywo warto zastąpić naturalnymi zestawami do zmywania. Na rynku są dostępne ekologiczne bambusowe lub bawełniane myjki, ściereczki z włókien naturalnych i drewniane szczotki ze specjalnym włosiem tampico, które jest pozyskiwane z agawy. Te podkuty są nie tylko bezpieczniejsze dla naszej planety, ale też dla naszego zdrowia. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Furtwangen na tradycyjnej sztucznej gąbce może znajdować się nawet 45 miliardów bakterii na 1 centymetrze kwadratowym. Pomimo że ich szczepy w większości nie zagrażają życiu ludzi, to mogą wywołać pewne dolegliwości. Bakterie salmonelli i E.coli mogą przyczynić się do zatrucia pokarmowego. Gąbeczki powinny być wymianę co tydzień i regularnie dezynfekowane. Ich oczyszczanie pomoże nam usnąć zaledwie 60 proc. bakterii i zarazków. Ekologiczne szczotki i myjki dużo bardziej higieniczne. Dzięki naturalnym włóknom ich budowa jest mniej porowata, dzięki czemu zatrzymują w sobie dużo mniej resztek i brudu. Są one również dużo łatwiejsze do wyczyszczenia, dzięki czemu mogą służyć nam dużo dłużej niż sztuczne gąbki.
"Sieci widmo" na dnie Bałtyku. Nagranie z odkrycia i wielkiej akcji polskich nurków
WIDEO

"Sieci widmo" na dnie Bałtyku. Nagranie z odkrycia i wielkiej akcji polskich nurków

Wielka akcja oczyszczania Bałtyku w okolicach Jastarni. To w tej części kraju, w miniony weekend, działali nurkowie z polskiego oddziału "Ghost Diving Poland" - stowarzyszenia, które zajmuje się ochroną zwierząt i morskiego środowiska oraz zwiększaniem bezpieczeństwa nurków w Polsce i na świecie. Ich celem były tzw. sieci widmo zalegające w tej części Morza Bałtyckiego. Chodzi o stare sieci rybackie, narzędzia połowowe oraz ich fragmenty, które są pod wodą. Często są gubione przez rybaków w trakcie sztormów lub porzucane gdy zaczepią się o wraki statków lub inne zatopione przedmioty. W Jastarni nurkowie za cel obrali oczyszczenie okolicy zatopionego wraku kutra rybackiego. W sieci opublikowali niezwykłe nagranie z akcji, które pokazuje to, co zalega na dnie Bałtyku i to tak blisko wybrzeża. Liczba zalegających morskich śmieci i skala samego problemu są ogromne. Tylko w 2017 r. z Bałtyku wyłowiono 147 ton odpadów morskich. Z roku na rok ich przybywa. W misji pomagali eksperci z centrum nurkowania "Baza Jasa". To kolejna już akcja oczyszczania naszego morza z sieci widmo przez "Ghost Diving Poland" we współpracy z Akwarium Gdyńskim. Polscy nurkowie są częścią ogólnoświatowej organizacji ekologicznej "Ghost Diving", która prężnie działa na kilku kontynentach. W samej Europie podobne akcje oczyszczania mórz odbywały się w tym roku u wybrzeży m.in. Grecji, Cypru, Włoch, Chorwacji, Niemiec, Danii i Wielkiej Brytanii.