Globalne ocieplenie daje się we znaki morskiej pokrywie lodowej Arktyki. Tegoroczna fala upałów nękająca Syberię jest dodatkowym impulsem, który topi lód w zatrważającym tempie. Naukowcy zaobserwowali pomiędzy 31 sierpnia a 5 września szczególnie szybki spadek pokrywy lodu. Tegoroczny obszar morskiej pokrywy lodu jest bliski tego z 2012 roku, kiedy to satelita wskazał powierzchnię 3,41 mln kilometrów kwadratowych. Naukowcy z NSIDC przeanalizowali dane z 40-lat i jest to drugi wynik poniżej 4 mln kilometrów kwadratowych, jaki zajmowała pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego. Znikający lód zagraża nam wszystkich, ponieważ poziom wód wzrośnie, ale jest również wyjątkowym zagrożeniem dla fauny Arktyki.