bErgNGRM
bErgNGRQ
bErgNGRU
programy
kategorie
bErgNGRN
sez. 1, odc. 16

Odnowianie zabytkowych budynków nigdy nie jest łatwym zadaniem. Jak bardzo? Żeby dostosować te pofabryczne wnętrza do współczesnych standardów technicznych, trzeba...

rozwiń
Tranksrypcja:Czy w takiej ruinie da się zamieszkać? Owszem....
rozwiń
Ale pod warunkiem, że przeprowadzimy tu mały lifting.
Kiedy inwestor chce zasiedlić takie zaniedbane tereny, najłatwiej jest tu wjechać buldożerem. Zrównać wszystko do poziomu
ziemi i wybudować osiedle na kilka setek mieszkańców. Ale jest też rozwiązanie dużo bardziej humanitarne, szanujące
starą zabytkową architekturę, które pozwala takie miejsca jak to zamienić w modny, szykowny loft.
Wchodząc tutaj zastaliśmy takie surowe,
zdemolowane i zdewastowane pofabryczne wnętrza, które
zakończyły swoją karierę w produkcji pomp już kilkanaście lat temu i przez kolejne lata pełniły
różnorakie funkcje: magazynu, serwisu wymiany opon - troszeczkę tracąc już ten swój charakter taki, prawda, historyczny
czy fabryczny.
Wchodzimy do loftu poprzez wiatrołap, który został całkowicie rozebrany i odbudowany także przez dwoje wysokich
drzwi robionych na wymiar. A tutaj w środku królują kontrasty. Kontrasty, bo to stara kuźnia, ale
nowoczesne wyposażenie i nowoczesne wnętrze.
Powierzchnia loftu to około 110 m kwadratowych, budynek ma
7 m na 12 m. Antresola to około 20 metrów.
Wchodząc do kuchni, mijamy jadalnię i bardzo duży stół, przy którym posiłek spożyje wiele osób. Dalej w centralnej
części kuchni mamy granitową wyspę i wtopioną w nią płytę indukcyjną. Obok stolik barowy zrobiony
z oryginalnej deski, którą odzyskano z tej kuźni. Nad wyspą mamy okap - niesamowicie długi, bo aż ciągnący się
do samego dachu. A na ścianie równie długie czy właściwie wysokie, bo aż 4-metrowe szafki,
gdzie naprawdę schowacie wszystkie talerze i wszystkie kieliszki. Tutaj mamy blat roboczy i tu ciekawostka,
który został zintegrowany ze zlewem.
Budynek jest stary z charakterem i z duszą, ale cała zawartość i
technologia, która została w nim zastosowana, jest już bardzo nowoczesna. Jest nowa podłoga z ogrzewaniem podłogowym.
Mamy klimatyzację z rekuperacją, mamy wymienione dachy i ocieplone sufity. największym wyzwaniem w kontekście
Największym wyzwaniem w kontekście aranżowania tego typu przestrzeni jest ostrożne decydowanie o tym, który element zastanej architektury należy zostawić,
odnowić, a który wyrzucić. Opowiem wam o tym na przykładzie tej ściany i wnęki okiennej. Mamy tu ceglaną ścianę, no
i ta cegła, co tu o niej powiedzieć - jest brudna po prostu. Należałoby ją odnowić. Być może podmalować
na bardziej ceglany odcień. Ale wtedy mogłaby ona wyglądać jak twarze niektórych polskich celebrytek
po nieudanych zabiegach chirurgii plastycznej, czyli nienaturalnie.
Z drugiej strony te ściany można byłoby wygładzić gładzią szpachlową, pociągnąć tynk,
obciąć to żelastwo i mielibyśmy czyściutką białą ścianę jak w każdym nowym domu. Ale to wtedy wyglądałoby
niejako jak w katalogu. A każdy loft jest jedyny i niepowtarzalny w swoim rodzaju. Dlatego ściany takie
jak te są jego prawdziwą ozdobą.
Każdy z elementów, które mamy tu w lokalu w środku musiał zostać dostosowany
do obowiązujących standardów. Na przykład mury - ściana za nami jest pobudowana jeszcze jedna wewnątrz.
Wybudowaliśmy drugi budynek w środku, żeby uzyskać obowiązujące dzisiaj normy cieplne i chcąc też mieć budynek, który będzie oszczędny,
to ta sama ściana
z czerwonej cegły już nie wystarczy. Ściana z czerwonej cegły jest na zewnątrz, w środku jest zbudowany drugi budynek.
Pod tymi pięknymi kafelkami kryje się komin połączony z kozą. A następnie w centralnej części salonu
dwie kanapy - żółte w takim ciepłym musztardowym w odcieniu - a także drewniane stoliki. Te akcesoria sprawiają, że industrialna przestrzeń tego loftu jest dużo bardziej przytulna.
Jest też ożywiona dzięki zieleni - spektakularnej, bo mamy tu bardzo dużo kaktusy, paprocie i bananowce.
To nie miał być loft, który się każdemu spodoba. To nie miało być pomieszczenie tak jak w hotelu, że jest to neutralne.
To może się podobać albo nie podobać. To miał być styl loftowy - surowy i ostry,
pokazujący właśnie jakie są możliwości w tego typu pomieszczeniach.
Za tymi industrialnymi drzwiami przesuwnymi kryje się garderoba. Ale to niewielkie pomieszczenie można równie dobrze inaczej zaaranżować,
na przykład moim zdaniem to jest dobre miejsce na mały, przytulny gabinet. A idąc dalej, do kolejnego narożnika tego
loftu, mamy tutaj małe pomieszczenie techniczne z szafką. I przechodzimy do niewielkiej łazienki, która
jest urządzona kontrastowo tak jak kontrastowy jest cały ten loft. Bo mamy tu dominujący czarny i biały kolor.
Niewielka kabina prysznicowa i umywalka oraz sedes.
Nieprzypadkowo siedzę pod obrazem przedstawiającym panoramę Nowego Jorku, bo to tam powstawały pierwsze lofty.
Ich mieszkańcami była biedniejsza część amerykańskiego społeczeństwa, a w szczególności artyści, którzy takie właśnie nietypowe,
niestandardowe przestrzenie bez sztywnego podziału upodobali sobie na mieszkania lub pracownie.
Na antresolę prowadzą kręcone schody i będąc tutaj, warto wspomnieć o dawnym charakterze tego miejsca,
ponieważ antresola została posadowiona na dwóch żeliwnych słupach pochodzących z terenu tej fabryki.
A w tym miejscu mamy oryginalne belki stropowe dawnej kuźni.
Jeżeli chodzi o przeznaczenie i funkcje tej antresoli, to jest to po prostu sypialnia. Mamy tutaj duże dwuosobowe łóżko z
białym wezgłowiem, do którego swobodnie podejdziemy z dwóch stron. I jeszcze jedna warta wspomnienia cecha - ta antresola jest bardzo wysoka.
A więc możemy tu swobodnie się przemieszczać. A na końcu antresoli po drugiej stronie mamy minimalistyczne drewniane biurko,
przy którym możemy na przykład pracować.
Nowe mieszkanie, samochód, wykształcenie, a nawet władza - to wszystko kupicie za pieniądze. Ale jest jedna rzecz, której nie kupicie i jest nią czas.
Odnawianie tego typu przestrzeni jest właśnie moim zdaniem próbą kupienia tego czasu, zatrzymania jego nieubłaganego upływu.
Dzięki temu architektoniczna spuścizna poprzednich pokoleń może być przez nas podziwiana. W tym właśnie kontekście finanse schodzą
na nieco dalszy plan. Ale w naszym programie zawsze warto o tychże finansach porozmawiać.
Koszt rewitalizacji takiego budynku, jak i aranżacji na takie pomieszczenie loftowe, na taki apartament loftowy,
to wydatek około 900 000 zł. I pomimo iż założenia nasze pierwotne były na poziomie połowy tej kwoty.
Bez większego kłopotu moglibyśmy tutaj uzyskać znacznie większy metraż, poprzez zwiększenie antresoli, poprzez zrobienie całkowicie osobnej kondygnacji, natomiast to nie było naszym celem.
Aranżacje takich przestrzeni to coś więcej niż budowa domu czy wykańczanie mieszkania. To bezcenna misja, dzięki której my, jak i kolejne pokolenia,
będą mogły obcować z żywą historią.
41 reakcji
38
3
0
Podziel się
Komentarze (0)
bErgNGSL
bErgNGRS
bErgNGSS
bErgNGST