Spalanie paliw kopalnych nie tylko odpowiada za zamiany klimatu, ale może także szkodzić naszej zdolności myślenia. Do takich zaskakujących wniosków doszli amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder. Według ich szacunków, przez rosnące na Ziemi stężenie CO2, w przyszłości podstawowe umiejętności decyzyjne człowieka zmniejszą się o 25 proc. Z kolei umiejętność strategicznego myślenia spadnie u ludzi nawet o 50 proc. Masowe spalanie węgla od XIX w. doprowadziło dziś do wzrostu CO2 do poziomu 400 ppm. Przy obecnej emisji w 2100 r. poziom dwutlenku węgla w atmosferze przekroczy 930 ppm. W zamkniętych pomieszczeniach będzie wynosić nawet 1400 ppm. To niespotykane wcześniej wartości. Rosnące stężenie dwutlenku węgla w powietrzu, podnosi jego poziom we krwi. Zmniejsza to ilość tlenu docierającego do mózgu, powodując otępienie, senność, ograniczając funkcje poznawcze. Można to porównać do uczucia siedzenia przez godzinę w dusznym pokoju. W takich warunkach...
rozwiń